Proces sądowy biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża dobiega końca. Niewykluczone, że mowy końcowe i ogłoszenie wyroku nastąpią jeszcze w trakcie wakacji.
Na dzisiejszej (11.06.) rozprawie wezwani świadkowie nie stawili się przed Sądem. Byli to przedstawiciele szkoły, w której do 2002 roku pracował były ksiądz Stanisław P.
Według obrońców biskupa Jeża, pracownicy szkoły zgłaszali do kuratorium przypadki nadużyć seksualnych Stanisława P. już wiele lat temu, jednak organy publiczne nic z tą informacją nie zrobiły.
-To byli pracownicy szkoły, którzy informowali kuratorium. Wzywamy świadków na tożsame okoliczności, na jakie byli wzywani świadkowie wnioskowani do tej pory – na temat informowania organów publicznych o niestosownych działaniach jednego z księży. Z materiałów sprawy wynika, że kuratorium było informowane o tych działaniach już dużo, dużo wcześniej. Ta wiedza już w ówczesnym czasie była, w naszej ocenie, podjęta przez organy publiczne, i nie było żadnej reakcji
-mówiła po rozprawie adwokat Paulina Majtkowska.
Jak przekazała sędzia, pierwszy z wezwanych świadków nie mógł przybyć na rozprawę, ze względu na trwające leczenie w sanatorium. Prosił o wyznaczenie nowego terminu, by mógł złożyć zeznania.
Druga z wezwanych na dzisiaj (11.06.) osób, która miała zeznawać jako świadek, przesłała pismo o złym stanie zdrowia i obawie, że z tego względu zeznania mogłyby być nieprecyzyjne i niezgodne z prawdą. Poprosiła o ujęcie w sprawie zeznań złożonych przed policją w 2021 roku.
W to miejsce, obrona wnioskowała o powołanie nowego świadka – pracownika kuratorium z okresu, w którym Stanisław P. pracował w szkole. Sąd przyjął wniosek obrońców.
Sędzia Małgorzata Adamczyk wyznaczyła termin przesłuchania dwóch osób na połowę lipca. Wyznaczono też termin kolejnej rozprawy, podczas której mogą zostać wygłoszone mowy końcowe, o ile nie wynikną nowe wnioski dowodowe lub nieznane wcześniej okoliczności.
-Jeżeli ci świadkowie przyjdą i złożą zeznania, to jeżeli nie byłoby kolejnych wniosków dowodowych, to będziemy kończyć. Oczywiście, o ile nic się nie okaże takiego [wydłużającego proces – przyp. red.]. Sąd przerywa do 14 lipca i wyznacza kolejny termin na 31 lipca.
Prokuratura zarzuca biskupowi tarnowskiemu zbyt późne zawiadomienie organów ścigania o nadużyciach seksualnych dwóch księży, w tym byłego kapłana Stanisława P.
Biskup Jeż zgłosił sprawę Stanisława P. organom ścigania w sierpniu 2020r., niezwłocznie po kościelnym postępowaniu, które wykazało przestępstwa popełniane przez byłego już księdza na terenie Ukrainy.
Już podczas pierwszej rozprawy, bp Jeż przed Sądem mówił, że 'gdyby nie dokonał tego zgłoszenia, nie byłoby całego procesu”.
Stanisław P. pracował za wschodnią granicą od 2003 do 2008 roku – kilka lat przed objęciem przez biskupa Andrzeja Jeża funkcji ordynariusza diecezji tarnowskiej.
Stanisław P. przed tarnowskim sądem. Proces zbliża się do końca
’Paradoksalnie za gorliwość jestem oskarżony” – biskup Jeż po pierwszej rozprawie
