Pacjenci oczekują na pomoc w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Nowym Sączu. Skarżą się na małą liczbę krzeseł na poczekalni oddziału. Dyrekcja szpitala wyjaśnia, że nie wszędzie mogą być miejsca siedzące, a część pacjentów zamiast na poczekalni, stoi przed wejściem na oddział.
Pacjenci sądeckiego szpitala nie są zadowoleni. Twierdzą, że brakuje miejsc siedzących w stosunku do liczby osób, które zazwyczaj oczekują w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Ma tak być przede wszystkim, gdy pojawia się tam większa liczba ludzi.
– Byłam na SOR-ze już dwa razy, bo miałam kłopoty z ciśnieniem i nie było krzesła, żeby gdzieś usiąść, więc można tam zemdleć. Proszę, żeby tam dać więcej krzeseł.
– Za mało miejsca i krzeseł tam nie ma.
– Są tam miejsca, jak się wchodzi po lewej stronie, ale przed wejściem na oddział i do lekarzy, to tam już stołków nie ma.
Do zdania pacjentów odniosły się władze szpitala w Nowym Sączu. Jak mówi Bogusław Latacz, zastępca dyrektora, zazwyczaj krzeseł wystarcza, ale nie zawsze.
– Zdarzają się momenty kiedy jest więcej pacjentów i sporo osób odprowadzających i wtedy zaczynają się kłopoty. To po pierwsze. Po drugie, z czasem wrażenie tłoku wynika stąd, że nawet dwa lub trzy zespoły ratunkowe, czyli z reguły jeden taki zespół to dwóch ratowników plus wózek z pacjentem, czekają na przyjęcie. Oni wtedy stoją w przejściu, w korytarzu, a nie w poczekalni.
Jak dodaje Bogusław Latacz, jest też trzeci powód. To pewne przyzwyczajenie pacjentów, które wymaga zmiany.
– Trzecia rzecz jest taka, że spora liczba pacjentów i ich rodzin, nie chce czekać w poczekalni, czego ja nie rozumiem, bo to jest w sumie ładne pomieszczenie. Próbują oczekiwać przed wejściem do SOR-u, gdzie w ogóle nie ma krzeseł i nie może ich być. Pacjenci stojąc tam robią tłok i wtedy wrażenie nie jest najlepsze.
Dyrekcja szpitala apeluje do pacjentów, aby dostosowali się do reguł panujących na poczekalni, a warunki pobytu na pewno okażą się dla nich bardziej komfortowe.














