Formuła egzaminu ósmoklasisty wymaga zmian i – jak ocenia wójt gminy Skrzyszów – nie do końca jest sprawiedliwa.
Marcin Kiwior odniósł się do tematu w porannym programie Słowo za Słowo. Dziś uczniowie pisali ostatni z tegorocznych egzaminów.
Wójt, który przez lata sam był nauczycielem, podkreślał, że obecny system zbyt mocno może wpływać na przyszłość młodych ludzi, a kluczowym problemem jest brak możliwości poprawy egzaminu.
Jak zaznaczył, w praktyce jeden słabszy dzień może zadecydować o dalszej edukacji ucznia i jego życiowych planach.
– Jeden słabszy dzień, stres, choroba czy gorsze samopoczucie mogą przekreślić plany i marzenia o dostaniu się do wymarzonej szkoły. I w tym momencie młody człowiek cały kąt życia ma ustawiony tylko przez to, że nie napisał tego egzaminu, bo nie było warunków.
Wójt, zapowiedział również, że zamierza zainteresować tym tematem innych samorządowców i podjąć dyskusję na szerszym forum, aby wypracować wspólne stanowisko dotyczące ewentualnych zmian w systemie egzaminów.
-Trzeba się zastanowić czy nie wrócić do tego, aby szkoły ponadpodstawowe prowadziły nabory i w tym momencie, uczniowie, którzy nie napisaliby dobrze egzaminu i poszliby do innej szkoły, za rok mogliby próbować znowu. Teraz tej możliwości ci młodzi ludzie nie mają. Albo dać możliwość poprawiania tego egzaminu ósmoklasisty, czyli uczeń idzie do innej szkoły, poprawia test i zmienia szkołę na tę wymarzoną. Jakieś zmiany na pewno powinny nastąpić.
Egzamin ósmoklasisty jest obowiązkowy, przystąpienie do niego jest warunkiem ukończenia szkoły podstawowej.
Nie ma progu zdawalności, a to oznacza, że nie można tego egzaminu nie zdać. Niemożliwe jest jednak przystąpienie do testu, by poprawić swój wynik.
Przez 3 dni – od 11 do 13 maja – uczniowie pisali testy z języka polskiego, matematyki i języka obcego.
Oficjalne wyniki tegorocznych egzaminów Centralna Komisja Egzaminacyjna opublikuje 3 lipca.
