O modlitwę w intencji rolników i dobre plony, a także o to, byśmy cenili pracę polskich chłopów i nie marnowali jedzenia apeluje bp Leszek Leszkiewicz.
W parafiach do środy trwają dni modlitw o urodzaje. Dni Krzyżowe, czyli wiosenne dni modlitw o dobre plony i zbiory jeszcze w okresie przedwojennym były powszechnym zwyczajem. Ponadto 15 maja Kościół katolicki obchodzić będzie wspomnienie liturgiczne św. Izydora Oracza – patrona rolników.
Susza, która coraz bardziej nas dotyka, wiosenne przymrozki, gwałtowne burze i ulewy to zjawiska, które przynoszą wielkie szkody ludziom uprawiającym ziemię – podkreśla w rozmowie z Radiem RDN Małopolska delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników.
– Dla ludzi wierzących jest to okazja, żeby wznieść modlitwy ku Panu Bogu i prosić, żeby zesłał deszcz. Przeżywamy Dni Krzyżowe. Warto sobie przypomnieć, bo nawet na wioskach pewnie nie wszyscy wiedzą, że w tym tygodniu – poniedziałek, wtorek, środa to są Dni Krzyżowe. Dawniej były organizowane piękne procesje błagalne. Dziś w niektórych parafiach są jeszcze obecne, ale niestety często ze słabym udziałem wiernych.
Bp Leszek Leszkiewcz podkreśla, że decyzje polityczne i gospodarcze nie zawsze pomagają rolnikom w rozwoju ich gospodarstw. Jak podkreśla biskup, unijne rozporządzenia i umowy z innymi państwami spoza Unii Europejskiej słusznie budzą niepokój rolników i obawy przed przyszłością.
– Najbardziej obawiają się zniszczenia rolnictwa. W wielu aspektach jest już taka głęboka świadomość wśród rolników, że nie są w stanie konkurować z rynkiem umownie nazywanym Mercosur. Nie jesteśmy w stanie konkurować z tymi obszarami, gdzie ze względów klimatycznych można dwa, trzy razy zbierać w ciągu roku niektóre ziarna, warzywa. Praca też jest bardzo tania. Ponadto przepisy dotyczące ochrony roślin, używanie pestycydów nie są tak rygorystycznie przestrzegane jak w Europie, dlatego rolnicy boją się, że przegrają tę konkurencję.
Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Rolników prosi wszystkich Polaków, by cenili pracę polskich chłopów i by nie marnowali jedzenia.
– Cenić rolnika to znaczy zapytać go o dostępność produktów żywnościowych, kupić u niego te produkty, okazać mu wdzięczność, że my rozumiemy jak ciężka jest jego praca, ale też razem z nim cieszymy się owocami tej pracy. Ten drugi problem marnowania żywności, ja jestem tutaj bardzo wrażliwy na tym punkcie, bo Polska należy do krajów, które są w niechlubnej czołówce marnowania żywności. Tysiące ton jedzenia wyrzucamy na śmietniki. Zatracił się szacunek do chleba. Kiedyś jak chleb spadł na ziemię, całowało się go i podnosiło z szacunkiem.
Zdaniem biskupa Leszkiewicza, gospodarstwa polskich rolników są nowoczesne i przynoszące dobre owoce, którymi można wyżywić polskie rodziny, a także sprzedać je na rynkach zagranicznych, gdzie z powodzeniem mogą konkurować z produktami wytwarzanymi w innych krajach.
15 maja przypada w liturgii wspomnienie św. Izydora Oracza (ok. 1080–1130), który jest patronem rolników, ciężko pracujących, orędownikiem podczas susz oraz opiekunem zwierząt gospodarskich. Znany z pobożności i miłosierdzia, w ikonografii przedstawiany jest jako chłop modlący się przy pługu, któremu aniołowie pomagają w pracy.
Posłuchaj wywiadu














