Zobacz galerię zdjęć:

Pozwoli to też na badania wydolnościowe organizmu, bo warunki na sali treningowej mogą odpowiadać wysokości polskich Tatr, ale możliwości techniczne są znacznie większe.
– Możemy tutaj stworzyć warunki do 6 000 m n.p.m. To nawet nie są Alpy, tylko warunki występujące u podnóży Himalajów, czyli mniej więcej 10% tleny w powietrzy. Ta wysokość jest zarezerwowana dla himalaistów, bo sam trening dla sportowców odbywa się na znacznie niższych wysokościach 2 000 – 2 500 m n.p.m.
– mówił prof. dr hab. Marcin Maciejczyk, który będzie nadzorował centrum znajdujące się w Wydziale Nauk o Kulturze Fizycznej i Bezpieczeństwie przy ul. Kościuszki 2 w Nowym Sączu.
Użytkownikami centrum będą nie tylko sportowcy, czy studenci, ale też osoby prywatne. Będą tam też prowadzone badania nad hiperoksją, czyli nadmiarem tlenku w tkankach. Centrum będzie pełniło też funkcję badawczą.
– Pracownicy Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu będą mogli aplikować o projekty badawcze, które będą mogły być tutaj realizowane. Te wyniki będą później upubliczniane w świecie nauki. Jest to więc centrum, które ma profil interdyscyplinarny, ale również posiada szeroki zakres usług
– mówił rektor Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, Józef Ciuła
Adaptacja budynku oraz wyposażenie Centrum Hipoksji i Hiperoksji w sprzęt do ćwiczeń, czy też pokoje do odpoczynku kosztowało łącznie 1 mln 800 tys. złotych.