Lampy jak nie świeciły tak nie świecą nadal, a ciemnych miejsc na mapie Tarnowa przybywa

Negocjacyjny pat między miastem, a firmą Tauron Nowe Technologie wciąż trwa, a mieszkańcy Tarnowa muszą nocą oświetlać sobie drogę latarkami.

O niedziałającym oświetleniu ulicznym informowaliśmy pod koniec kwietnia. Z prośbą o interwencję zgłosili się do nas wtedy mieszkańcy osiedla Kolejowego. Mimo obietnic ze strony miasta i firmy Tauron Nowe Technologie, usterki do tej pory nie zostały usunięte. Dodatkowo pojawiają się sygnały o kolejnych częściach miasta, w których latarnie przestały świecić.

Jak usłyszeliśmy wówczas w tarnowskim Zarządzie Dróg i Komunikacji, przyczyną problemu jest brak aktualnej umowy między miastem Tarnów a firmą Tauron Nowe Technologie, do której należy niedziałająca infrastruktura oświetleniowa.

Do dziś nic się jednak nie zmieniło.
Jak poinformował w rozmowie z Radiem RDN Małopolska wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek, rozmowy w tej sprawie wciąż trwają.

-Ten tryb negocjacji w dalszym ciągu trwa. Podczas ostatniego spotkania otrzymaliśmy zapewnienie, że wszelkie awarie, które zostały zgłoszone, zostaną bezzwłocznie usunięte. Z tego co wiemy, tak się nie stało. Następne spotkanie jest zaplanowane w bieżącym tygodniu. Liczymy na to, że podczas tego spotkania kwestie umowne zostaną uregulowane

Maciej Włodek dodaje również, że do czasu podpisania stałej umowy miasto jest gotowe pokrywać koszty bieżących napraw.

-Zaproponowaliśmy, aby tymczasowo zawrzeć umowę hybrydową. Ustaliliśmy zakres kwotowy tej umowy i zdeklarowaliśmy poniesienie kosztów wszystkich napraw, które zostały zgłoszone od początku roku.

Według wiceprezydenta, tymczasowa umowa może być szansą na rozwiązanie aktualnych problemów. Na drodze do stałego porozumienia stoją jednak wciąż warunki stawiane przez firmę Tauron Nowe Technologie.

-Jeśli chodzi o umowę na cały okres eksploatacyjny, w dalszym ciągu tej oferty nie akceptujemy. Posiadamy również swoje lampy i wiemy jak wyglądają koszty eksploatacji tych lamp. Wiemy też jak ta cena wygląda w sąsiednich samorządach. Ta (proponowana) cena nie jest adekwatna.

W odpowiedzi na te kwestie rzecznik prasowy Tauron Nowe Technologie Gracjan Respondek tłumaczył, że w tym przypadku nie można porównywać dużego miasta do okolicznych samorządów, w większości wiejskich, gdzie struktura majątku oświetleniowego znacząco się różni. W okolicznych gminach mamy dużo mniejszą ilość zgłoszeń i samych interwencji jest nieporównywalnie mniej. Koszty ponoszone przez naszą Spółkę na terenie miast są wyższe niż w samorządach wiejskich.

O stanowisku firmy Tauron Nowe Technologie w tej sprawie pisaliśmy TUTAJ 

Maciej Włodek dodaje, że miasto ma również zastrzeżenia do tego, że wadliwa infrastruktura oświetleniowa nie była do tej pory wymieniana przez firmę Tauron Nowe Technologie w sposób, w jaki zobowiązuje ją do tego umowa.

-W tamtym roku Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dokonał przeglądu słupów, co do których były zastrzeżenia. Zostały przedstawione Tauronowi zalecenia dotyczące przywrócenia tych słupów do stanu używalności. Z naszych obserwacji wynika, że są miejsca gdzie stan oświetlenia budzi nadal spore wątpliwości.

Tymczasem mieszkańcy alarmują, że przeciągająca się sytuacja może doprowadzić do tragedii, ponieważ przy tak słabej widoczności łatwo może dojść na przykład do potrącenia pieszego.

-Od ponad dwóch miesięcy na osiedlu Kolejowym nie działa oświetlenie uliczne. Sytuacja jest bardzo frustrująca dla mieszkańców. Wieczorem wychodząc z domu nie czujemy się bezpiecznie. Piesi czasem są widoczni tylko dlatego, że widać żarzącego się papierosa w dłoni. Nie widać w ogóle co znajduje się na chodnikach. Tak naprawdę to może być kwestia czasu, aż dojdzie do jakiegoś nieszczęścia

-mówił pan Marcin.

Wiceprezydent Maciej Włodek tłumaczył, że ten argument również był podnoszony podczas rozmów negocjacyjnych, jednak – jak twierdzi – zabrakło reakcji ze strony firmy Tauron Nowe Technologie.

Exit mobile version