Podział punktów w starciu drużyn walczących o baraże o I ligę. Sandecja Nowy Sącz zremisowała 0:0 z Podhalem Nowy Targ w 30. kolejce II ligi. Mecz oglądało ponad 7800 widzów.
– To jest nasz kolejny remis, mimo tego, że wiadomo, chcieliśmy wygrać, przeciwnik też chciał wygrać, a spotkały się dwie drużyny, które tracą bardzo mało bramek w tej rundzie, więc można było się spodziewać, że jak traci się mało bramek, no to mecz może nie być obfitujący w nie wiadomo ile sytuacji. Pierwsza połowa dość przeciętna, dla nas, byliśmy słabi z piłką i nad tym ubolewamy, bo my mamy bardzo dużo jakości w zespole, a mieliśmy w pierwszej połowie problem z tym, żeby opanować może emocje, ale i spokojnie operować z tą piłką, utrzymać się przy niej, kolokwialnie powiem przegonić przeciwnika ze strony na stronę i spróbować stworzyć sytuację. My mieliśmy w pierwszej minucie czy w drugiej pierwszą akcję bardzo dobrą w bocznym sektorze, a potem się przycięliśmy delikatnie i w pierwszej połowie nam tego brakowało, żeby było więcej jakości, a jak jest jakość to z tego jest więcej konkretów. W przerwie pogadaliśmy trochę, uspokoiliśmy nastroje wszystkich i ta druga połowa już była lepsza w naszym wykonaniu, było więcej sytuacji, zaczęliśmy tworzyć pod bramką przeciwnika, oddawać strzały, ale trochę zabrakło. Ja myślę, że mówienie, że remis był sprawiedliwy, ja tak nie lubię, zawsze w takim przynajmniej meczu dam te parę procent więcej dla swojego zespołu, bo uważam, że z przebiegu drugiej połowy i ze stworzonych sytuacji zasłużyliśmy na jedną bramkę, żeby ją zdobyć i żeby mecz wygrać, ale przyjmujemy ten punkt, dopisujemy do tabeli, zostały 4 spotkania, co tydzień robi się jeszcze ciekawiej i musimy to dźwignąć, ja wierzę w tych chłopaków maksymalnie i teraz jak w szatni chwilę sobie rozmawialiśmy, to tam jest może nie smutek, ale duży poziom wkurzenia, że nie udało nam się tego przechylić na naszą szalę i musimy to zrobić w kolejnym spotkaniu
– powiedział trener Sandecji Rafał Smalec.
Po tym spotkaniu drużyna z Nowego Sącza ma 48 punktów i jest 5. w tabeli. Tyle samo „oczek” ma 6. Podbeskidzie Bielsko-Biała. 4. Podhale ma 49 punktów. W niedzielę (10.05) biało-czarni zagrają na wyjeździe z wiceliderem rozgrywek Wartą Poznań.
Sandecja Nowy Sącz – Podhale Nowy Targ 0:0
Żółta kartka: Filip Piszczek.
Sandecja: Mateusz Jeleń – Kamil Ogorzały, Wojciech Błyszko, Wiktor Pleśnierowicz, Adrian Danek (81′ Tomasz Nawotka), Siméon Ouré (88′ Kacper Talar), Tomasz Kołbon (88′ Bartłomiej Kasprzak), Aleksander Wołczek, Maciej Żurawski (68′ Adam Brenkus), Daniel Pietraszkiewicz, Filip Piszczek (88′ Bartłomiej Juszczyk).
Podhale: Maciej Styrczula – Krzysztof Salak, Peter Voško, Marcin Michota, Łukasz Seweryn (90′ Jakub Rubiś), Bartosz Mikołajczyk, Bartosz Lelito, Antoni Burkiewicz (90′ Mostafa Hamed), Bartosz Kurzeja, Mikołaj Lipień (72′ Adam Chojecki), Piotr Giel (72′ César Peña).
Sędziował: Leszek Lewandowski (Zabrze).
Widzów: 7806.














