29 kwietnia obchodzimy Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego. W czasie II wojny światowej z rąk Niemców i Sowietów zginęło 20 proc. polskiego duchowieństwa.
– Prośmy Pana Dziejów, by postawa duchowieństwa polskiego z czasów II wojny światowej była dla współczesnych kapłanów i Kościoła znakiem siły wiary, męstwa, niezłomności – zachęcił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda w 81. rocznicę wyzwolenia obozu koncentracyjnego KL Dachau, która w Kościele w Polsce obchodzona jest jako Dzień Męczeństwa Duchowieństwa Polskiego w czasie II wojny światowej.
W tarnowskiej katedrze znajduje się tablica z 29 nazwiskami kapłanów diecezjalnych, którzy zostali zamordowani w czasie II wojny światowej. Jest tam także upamiętniony rektor tarnowskiego seminarium ks. Roman Sitko.
Duchowny został aresztowany w 1941 roku wraz z księżmi przełożonymi i grupą alumnów. Wziął całą odpowiedzialność na siebie. Zginął śmiercią męczeńską 12 października 1942 roku w Auschwitz.
– Był osłabiony warunkami obozowymi, pracą i chorobą. Wychodząc do pracy upadł i współwięźniowie chcieli go podnieść, ale gestapo nie pozwoliło na to i jeden z nich ciężkim butem stanął mu na gardle, wdeptał księdza w ziemię. Dla nas jest to obraz ziarna ewangelicznego, wdeptanego w ziemię, które ma wydać owoc –
mówi rektor Wyższego Seminarium Duchowego w Tarnowie ks. dr Jacek Soprych.
Wśród błogosławionych diecezji tarnowskiej, cztery osoby to męczennicy z okresu II wojny światowej. Są to dwie siostry zakonne: Julia Rodzińska i Celestyna Faron, oraz kapłani: o. Krystyn Gondek i ks. Roman Sitko, rektor tarnowskiego seminarium duchownego.
