Pszczelarze obawiają się, że rząd będzie chciał ograniczyć możliwość prowadzenia pasiek

fot. freepik

Pszczoła miodna i pszczoła dzika nie konkurują ze sobą – one się wzajemnie uzupełniają – przekonuje pszczelarz z Tarnowca.

Robert Kozioł odniósł się w Pulsie Regionu do tematu Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, który zgodnie z unijnym rozporządzeniem, zobowiązuje państwa członkowskie do opracowania planów odbudowy przyrody. Resort klimatu chce chronić grupę naturalnych zapylaczy, czyli pszczoły, motyle i trzmiele. W związku z tym pojawiły się informacje, że zagrażają im pszczoły hodowlane, z którymi muszą konkurować o pokarm.
Robert Kozioł nie zgadza się z tą tezą.

– To jest jakieś nieporozumienie. Pszczoły miodne i pszczoły dzikie funkcjonują w jednym środowisku, nie konkurują ze sobą. Pszczoła miodna zapyla rośliny, kwiaty lecąc szybko, natomiast pszczoły samotnice niejako dopełniają w tym środowisku, one mają większą specjalizację na rośliny, które pszczoła raczej pomija lub tak pobieżnie tylko zapyli. Redukując liczbę pszczół w środowisku, powodujemy, że będzie mniejsza ilość roślin zapylonych, a tym samym nie będzie nowych roślin. Patrząc na dłuższą metę, środowisko będzie zubożałe, jeśli chodzi o różnorodność roślinności.

Pszczelarze obawiają się, że rząd będzie chciał ograniczyć możliwość prowadzenia pasiek. To z kolei zmniejszyłoby liczbę pszczół i bezpośrednio wpłynęło na środowisko.

Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Tadeusza Kościuszki w Tarnowie Robert Kozioł widzi tu inne rozwiązanie.

– Zamiast walczyć z pszczołą miodną, trzeba dostosowywać środowisko tak, żeby pszczoły samotnice miały środowisko bytowania, żeby mogły zakładać gniazda, żeby było ich coraz więcej. Ograniczenie bazy pożytkowej przez pszczołę miodną, jak się to zarzuca, moim zdaniem też nie jest prawdą. Jeżeli byłaby jakaś konkurencja, to żeby przeciwdziałać, trzeba robić więcej nasadzeń takich, żeby baza pożytkowa ogólnie była większa. Myślę, że pszczoła miodna i pszczoła samotnica spokojnie się pogodzą.

Robert Kozioł uważa, że pszczelarze powinni połączyć siły i wyrazić swój sprzeciw, by nie ograniczano liczby pasiek. Jego zdaniem w sprawę powinno zaangażować się też Ministerstwo Rolnictwa.

Pszczoła miodna zbiera nektar i pyłek z kwiatów, który jednocześnie jest ich pożywieniem i zapyla rośliny takie jak rzepak, czy drzewa owocowe. Pszczoły produkują m.in. miód, wosk, mleczko pszczele, kit pszczeli i pierzgę.

Zarówno w terenach wiejskich, jak i miejskich można spotkać prywatne hodowle pszczół. W Tarnowie ule od zeszłego roku można zauważyć na terenie Zespołu Szkół Ekonomiczno-Gastronomicznych im. Tadeusza Kościuszki.

Całą rozmowa:

 

Pierwsza pasieka przy szkole w Tarnowie! Uczniowie będą opiekować się pszczołami i zbierać własny miód

 

Exit mobile version