Zmęczenie i obniżona koncentracja to czynniki z którymi często mierzą się kierowcy poruszający się po autostradach. Do niebezpiecznych sytuacji jakie miały miejsce w ostatnich dniach na 'A4” w okolicach Tarnowa przyczynił się również alkohol.
Jedno ze zdarzeń dotyczyło kierowcy, który po przejechaniu całego odcinka z Krakowa do Tarnowa, zatrzymał się nagle na pasie awaryjnym w kierunku Rzeszowa.
-Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na pasie awaryjnym zatrzymał się pojazd i w środku jest mężczyzna. Patrol, który przyjechał na miejsce stwierdził, że mężczyzna oparty głową o koło kierownicy nie daje znaku życia. Po sprawdzeniu trzeźwości okazało się, że kierujący po prostu zasnął, ponieważ był tak zmęczony, że nie był w stanie kontynuować jazdy, a w wydychanym powietrzu miał prawie 2,5 promila alkoholu
-mówił w audycji 'Pomagamy i Chronimy” asp. Marek Bachara z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Tarnowie.
Policjant podkreśla również, że spadek koncentracji dotyka często również kierowców, którzy są trzeźwi.
-Nie ma skrzyżowań, nie ma pieszych, wydawałoby się, że prosty odcinek drogi. Natomiast w takich warunkach obniża nam się koncentracja, dochodzi do tego, że może nam się chcieć spać. Są tak zwane mikrosny, czyli zamykamy oczy na kilka sekund. I jeżeli widzimy u siebie takie objawy, powinniśmy od razu zjechać na MOP lub stację benzynową i tam odpocząć, aby potem w dobrym stanie psycho-fizycznym móc kontynuować jazdę.
Funkcjonariusz dodaje, że przez przed podróżą, która zakłada poruszanie się autostradą warto również skontrolować stan opon, ponieważ przy dużych prędkościach wysłużone ogumienie może w każdej chwili pęknąć co bywa tragiczne w skutkach.














