’Nie ma planów przeniesienia siedziby Grupy Azoty z Tarnowa do innego miasta’ – zadeklarował na konferencji prasowej prezes koncernu chemicznego. Marcin Celejewski odniósł się do ostatnich publikacji medialnych oraz do niepokoju, jakie wywołały jego wypowiedzi podczas sejmowej Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych.
Prezes 'Azotów’ stwierdził, że w jego wystąpieniu przed komisją nie było słów, sugerujących przeniesienie siedziby spółki do innego ośrodka.
-Ta burza medialna, która została wywołana w ciągu ostatnich dwóch tygodni, bardzo mnie zastanawia. Zachęcam państwa do odtworzenia oryginału mojej wypowiedzi. Jest tam mowa o ratowaniu Grupy Azoty, jako rodziny 54 spółek, za którą wszyscy jesteśmy odpowiedzialni. O ratowaniu 14 tysięcy miejsc pracy, rozsianych po całej Polsce. Tam jest mowa o solidarności, o konsolidacji, o łączeniu sił i poszukiwaniu synergii.
Konferencja prasowa została zorganizowana przed tarnowską siedzibą dyrekcji Grupy Azoty. Prezes koncernu początkowo nie powiedział wprost, że nie ma planów na przenosiny spółki, jednak dopytany przez dziennikarzy, stwierdził, że nowy zarząd ma przed sobą inne zadania, a kwestia przenosin nie jest w ogóle rozpatrywana.
-W żadnej mojej wypowiedzi nie znajdziecie deklaracji, że w ogóle mamy przenosić siedzibę z Tarnowa. Dlatego nie padło dzisiaj z moich ust stwierdzenie, że nie będzie przenosin, bo nigdy nie padło stwierdzenie, że takie przenosiny będą. My mamy dzisiaj za zadanie przede wszystkim skonsolidowanie sił Grupy Azoty, zarządzanie zrestrukturyzowaniem długu, który ciąży dzisiaj na grupie – to są realne wyzwania, które stoją przed Grupą Azoty. Temat przenosin siedziby w żadnym momencie nie jest dzisiaj nawet na agendzie, która miałaby być rozpatrywana.
Marcin Celejewski odniósł się także do obaw, związanych z planowaną konsolidacją podmiotów spółki i ewentualnymi zwolnieniami pracowników. Zapewniał, że na dzisiaj takich decyzji nie ma.
-Zwalnianie ludzi jest najtrudniejszym procesem, on sam w sobie nie jest moim celem. Dzisiaj nie ma żadnych konkretnych planów zwalniania ludzi gdziekolwiek, nie tylko w Tarnowie, ale w żadnej ze spółek Grupy Azoty. Same w sobie zwolnienia nie są i nie powinny być celem żadnego zarządu. Jeżeli się zdarzają, bo wynika to z potrzeby biznesowej, wtedy trzeba je wykonać z jak najmniejszym obciążeniem dla ludzi. Dzisiaj takich planów nie ma.
W konferencji prasowej uczestniczył także prezydent Tarnowa. Jakub Kwaśny podkreślał, że siedziba Grupy Azoty pozostanie w Tarnowie, a miejscowy zakład stanowi ważną część działalności spółki.
-Miasto Tarnów jest żywotnie zainteresowane tym, aby Grupa Azoty się wzmocniła, abyśmy na Grupę Azoty patrzyli jako na całość, z jej sercem w Tarnowie. Podjąłem się współpracy i rozmowy z prezydent Kędzierzyna-Koźla, prezydentami Puław i Polic. Chcemy pana prezesa i cały zarząd wesprzeć. Grupa Azoty, nasz chemiczny… chciałoby się powiedzieć czempion, ale przez to zadłużenie, które jest kulą u nogi, tym czempionem nie jest. Chcę to wyraźnie powiedzieć, to zadłużenie jest kulą u nogi, a nie jeden czy drugi zakład.
Dzień wcześniej, również przed siedzibą tarnowskiego zakładu Grupy Azoty, swoją konferencję prasową zorganizowali związkowcy i parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości.
Działacze alarmowali, że pracownicy tarnowskiego zakładu otrzymują niższe wynagrodzenia niż w innych zakładach spółki, a informacje o planowanych zmianach organizacyjnych powodują obawy o utratę zatrudnienia.
