Gmina Gródek nad Dunajcem rusza z budową ważnego przepustu drogowego na potoku Roztoczanka. Mieszkańcy Roztoki-Brzezin od lat borykają się z problemem zalewania ich posesji podczas gwałtownych ulew.
W programie Słowo za Słowo w radiu RDN Nowy Sącz, wójt gminy Gródek nad Dunajcem Jarosław Baziak stwierdził, że chociaż prace będą na razie dotyczyć jednego przepustu, to może być to przełom w całej sprawie.
– To będzie dotyczyło kilku domostw, które miały olbrzymie problemy w momencie, gdy płynąca tamtędy Roztoczanka wzbierała się i była coraz większa ze względu na duże opady atmosferyczne. Był tam malutki przepuścik, a my zrobiliśmy projekt przy współpracy z mieszkańcami, bo to oni zdecydowali, aby na projekt przeznaczyć ich Fundusz Sołecki. Gmina w całości z własnych pieniędzy pokryje wykonanie tej inwestycji.
Budowa nowego przepustu wraz z murami oporowymi przy kilku posesjach będzie kosztować ponad 550 tysięcy złotych, a wykonawca ma pół roku na zakończenie prac.
Przepust znajduje się w ciągu drogi gminnej, ale jak przyznaje wójt nadal jest problem z innymi mostkami i przepustami, gdzie trwa procedura wyjaśniająca co do prawa własności. Jest szansa, że również te mostki będą przebudowane. Jeśli to się nie uda gmina zaproponuje pozostałym mieszkańcom alternatywne dojazdy do swoich posesji.
Wody Polskie, które od kilku lat analizują sytuację na potoku Roztoczanka, odniosły się do sprawy gwałtownych wezbrań w miejscowości Roztoka-Brzeziny.
– Zlewnia potoku Roztoczanka została opomiarowana i jest poddana stałemu monitoringowi przepływu i wilgotności. Wyniki tych pomiarów można śledzić na bieżąco na stronie internetowej, ostrzegającej przed powodziami. W naszej ocenie istotną przyczyną szybkiego spływu po stromych stokach wynika bezpośrednio ze sposobu prowadzenia gospodarki leśnej w zlewni Roztoczanki
– mówił Wojciech Kozak, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie.
RZGW narazie nie przewiduje w tym miejscu budowy poldera, bo jak wyjaśnia Wojciech Kozak, wynika to z negatywnej oceny ekonomicznej oraz merytoryczno-hydrologicznej.
Rozmowa z Jarosławem Baziakiem:














