Mały gest, wielka pomoc – mieszkańcy dzielą się jedzeniem po świętach

Zobacz zdjęcia:

2e3d7e69-5ab3-48ae-bfce-c1d725b66224

Zdjęcie 1 z 4

Jeśli po świętach została nam żywność, możemy albo ją zamrozić, albo oddać do jadłodzielni. Takie miejsca istnieją w wielu miastach w Polsce, także w Tarnowie przy katedrze.

Ludzie przynoszą tutaj żywność, która znika bardzo szybko. Pani Alicja przekazała potrzebującym m.in. chleb i wędlinę.

– Chleba za dużo zostało, bo dużo kupiliśmy. Popakowałam też wędliny. Człowiek tak nauczony dawnymi latami robi za dużo zakupów, a dziś się mniej je – dodaje.

Mieszkańcy chwalą pomysł jadłodzielni.

– Fajny pomysł, niech ludzie potrzebujący z tego korzystają. Takich lodówek powinno być więcej w Tarnowie. U mnie po świętach nie zostało dużo żywności, nie marnuje się. Jest duża rodzina, są zwierzęta. Kupujemy żywność z umiarem

– mówi jeden z przechodniów.

– Jak ludzie mają za dużo jedzenia, to powinni tu przynosić. Kolega, który pracował w zakładzie komunalnym opowiadał mi ile po świętach ludzie wyrzucają jedzenia do kosza na śmieci. Do domu przynosił rzeczy jeszcze zafoliowane

– dodaje kolejny mężczyzna.

W Polsce działa co najmniej 200 jadłodzielni, a ich liczba rośnie. To też sposób na walkę z marnowaniem żywności – rocznie w naszym kraju wyrzuca się około 5 milionów ton jedzenia.

Exit mobile version