21 lat temu dla wielu Tarnowian czas na chwilę się zatrzymał. Wiadomość o śmierci papieża Jana Pawła II do niektórych dotarła podczas rodzinnych uroczystości, do innych w czasie, kiedy sami ciężko chorowali.
Wielu mieszkańców swoje kroki skierowało wtedy pod tarnowską katedrę. Pod pomnikiem św. Jana Pawła II zapłonęło mnóstwo zniczy i lampionów.
Po latach Tarnowianie wspominają, że ten dzień na zawsze zostanie w ich pamięci.
-Oglądałam telewizję, nagle przerwali nadawanie i powiedzieli, że Ojciec Święty umarł. Zaczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia tak to było. Bardzo to jest przykre. Po chwili sąsiadka zadzwoniła, poszliśmy do kościoła i tam się wszyscy modliliśmy. To było bardzo wzruszające.
-Akurat ślub córki był. Wszystko ucichło, smutek. Wszyscy rozeszli się po cichutku. Teraz to nadal jest dzień, kiedy się człowiek wycisza, uspokaja.
-Leżałam w szpitalu akurat, więc ciężko mi było.
-Kiedy był wybrany było cudownie, byliśmy zachwyceni i szczęśliwi, że mieliśmy takiego Polaka. To jest najważniejsze. A później czas płynął jak płynął. Każdy odchodzi.
Papież Polak zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:37. W wielu kościołach zaraz po tym rozległy się dzwony i rozpoczęły okolicznościowe nabożeństwa. Przerwano nadawanie programów telewizyjnych i radiowych. Wierni spontanicznie gromadzili się w świątyniach, pod pomnikami czy w miejscach związanych z wizytami Ojca Świętego.
