Rada Miasta Nowego Sącza – choć niejednogłośnie – wyraziła zgodę na zmianę granic miasta. Jak już informowaliśmy, około 20 hektarów terenu w okolicy rzeki Poprad ma zostać wchłoniętych przez gminę Stary Sącz.
Dzięki temu miasto Nowy Sącz nie będzie musiało wydać około 25 milionów złotych na współfinansowanie budowy mostu na Popradzie. Nowa przeprawa ma powstać do 2028 roku.
Miasta na prawach powiatu muszą uczestniczyć w takich inwestycjach w 50% ich wartości. Gdy droga lub most są na terenie powiatu ziemskiego, czyli takiego jak powiat nowosądecki, budowa drogi lub mostu jest w całości finansowana z budżetu państwa.
Radny klubu PiS Michał Kądziołka podkreślił jednak, że nie zna podobnego przykładu z Polski, by miasto o podobnej wielkości pomniejszało swój obszar.
Uważamy, że w tym momencie miasto Nowy Sącz daje prezent stałemu Sączowi w postaci 20 hektarów. I to nie jest tak, że zaoszczędzamy 20 milionów, tylko tracimy 20 hektarów powierzchni, dokładnie osiedla Biegonice. I Stary Sącz doprowadzi do remontu mostu, który będzie w 100% w ich granicach. Oczywiście będą z tego mostu również korzystali mieszkańcy Nowego Sącza. Niemniej jednak na przyszłość my te tereny stracimy. I to jest chyba pierwsza w historii miasta Nowego Sącza taka uchwała, kiedy miasto Nowy Sącz pomniejsza swój obszar, a nie powiększa.
Radni Prawa i Sprawiedliwości podkreślali też, że władze Nowego Sącza nie przedstawiły alternatywnego rozwiązania problemu, a oddanie terenu jest konsekwencją trudnej sytuacji finansowej miasta.
Tymczasem przedstawiciele Koalicji Nowosądeckiej i Obywatelskiej byli za oddaniem 20 hektarów w okolicy rzeki Poprad uznając to za racjonalny ruch.
– I teraz jak słyszę argument, że w trosce o miasto racjonalnie trzeba wydać 20 milionów, no to właśnie nie widzę w tym racjonalności, po prostu. Bo to jest teren Skarbu Państwa, własnością jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. My mamy władanie, tak się to formalnie rzecz nazywa. I co z tego? Nawet tej rzodkiewki nie można nam posiać. Stosując tę logikę, która tutaj padała, ja się zastanawiam, czy nie powinniśmy wyjść z inną inicjatywą. Przejąć od Starego Sącza 10 hektarów przy moście i wydać 40 milionów na most. Bo byśmy mieli 10 hektarów więcej
– mówił przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza Krzysztof Głuc z Koalicji Obywatelskiej.
Za zgodą na oddanie Staremu Sączowi około 20 hektarów terenu głosowało 13 radnych. 10 obecnych na sali obrad nie wzięło udziału w głosowaniu.
Dodajmy, że zgodę na zmiany granic między Nowym i Starym Sączem wydali też radni powiatu nowosądeckiego oraz radni gminy Stary Sącz. Wcześniej w Nowym Sączu oraz w miejscowościach powiatu nowosądeckiego odbyły się konsultacje społeczne.
Po zmianie granic, budowę nowego mostu na rzece Poprad sfinansuje w całości Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Szacowany koszt budowy nowego mostu to około 50 milionów złotych.
– Jestem po rozmowach z panem dyrektorem Ostrowskim z GDDKiA. Oni twierdzą, że mają środki zabezpieczone, stąd ten ruch szybki, a wynika to też z tego, że zgodnie z ustawą wszystkie zmiany muszą dotrzeć do wojewody do 31 marca, a w maju będzie to procedowane przez Prezesa Rady Ministrów i przetarg ma się odbyć w czerwcu
– wyjaśnił starosta nowosądecki Tadeusz Zaremba.
Most na Popradzie na granicy Nowego i Starego Sącza może być używany tylko do końca przyszłego roku, stąd konieczność budowy nowego. Na czas planowanych prac powstanie most tymczasowy, a nowy ma być gotowy w 2028 roku.
