Andrzej Gut-Mostowy interpeluje w sprawie Sądeckich Wodociągów w Nowym Sączu. Chodzi o nielegalne zrzuty oczyszczonych ścieków do rzeki Dunajec oraz obawy o ewentualne zagrożenia dla bezpieczeństwa środowiskowego regionu Sądecczyzny. Poseł PiS skierował swoje pismo z szeregiem pytań w tej sprawie do Ministra Infrastruktury oraz Ministra Klimatu i Środowiska.
Jak już informowaliśmy w naszych wiadomościach, z końcem 2025 roku wygasło pozwolenie wodnoprawne spółki Sądeckie Wodociągi na rzucanie oczyszczonych ścieków do Dunajca. Wniosek o nowe pozwolenie został odrzucony przez Wody Polskie dlatego, że brakowało w nim danych dotyczących ścieków przemysłowych, które trafiały do kanalizacji. Spółka odniosła się do zarzutów podkreślając, za dochowała wszelkiej staranności i przygotowała wniosek zgodny z obowiązującym prawem. Przedstawiciele Sądeckich Wodociągów zarzucili też Wodą Polskim m.in. utrudnianie procesu uzyskania nowego pozwolenia. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.
Poseł Andrzej Gut-Mostowy interpeluje i zadaję serię pytań. Przypomina, że Dunajec jest zasobem strategicznym dla mieszkańców, a potencjalne zanieczyszczenia mogą wpływać na mieszkańców i turystów. Podkreśla też, że sytuacja podważa zaufanie do nadzoru nad spółkami komunalnymi realizującymi zadania publiczne.
INTERPELACJA POSELSKA
Posła na Sejm RP Andrzeja Guta-Mostowego do Ministra Infrastruktury oraz Ministra Klimatu i Środowiska
w sprawie nielegalnego zrzutu ścieków do rzeki Dunajec oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa środowiskowego regionu Sądecczyzny
Szanowny Panie Ministrze,
w związku z informacjami medialnymi, interwencją w moim biurze poselskim oraz ustaleniami organów administracji publicznej dotyczącymi działalności spółki komunalnej Sądeckie Wodociągi, zwracam się z interpelacją w sprawie wprowadzania ścieków do rzeki Dunajec bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego.
Z dostępnych i uzyskanych informacji wynika, że:
– pozwolenie wodnoprawne wygasło z końcem 2025 roku,
– wniosek o nowe pozwolenie został odrzucony z uwagi na istotne braki w dokumentacji,
– decyzja odmowna została utrzymana przez Wody Polskie w marcu 2026 r.,
mimo to ścieki nadal są odprowadzane do Dunajca, co potwierdziły kontrole terenowe. Co szczególnie niepokojące – organy wskazały, że dokumentacja spółki nie zawierała kluczowych danych dotyczących ścieków przemysłowych i ich parametrów jakościowych, co uniemożliwiało ocenę wpływu na środowisko.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami:
-art. 389 ustawy Prawo wodne – wprowadzanie ścieków do wód wymaga pozwolenia wodnoprawnego,
-art. 35 Prawa wodnego – korzystanie z wód nie może prowadzić do pogorszenia ich stanu,
-art. 476–478 Prawa wodnego – działanie bez pozwolenia skutkuje sankcjami finansowymi i administracyjnymi,
-art. 182 i 183 Kodeksu karnego – zanieczyszczenie środowiska może stanowić przestępstwo,
w analizowanym przypadku może dochodzić do ciągłego naruszenia prawa o charakterze trwałym.
Dodatkowo należy podkreślić, że zgodnie z informacjami medialnymi, sankcje finansowe mogą sięgnąć nawet: -500% standardowej opłaty za odprowadzanie ścieków, a także kar administracyjnych rzędu nawet 1 mln zł, co może istotnie obciążyć spółkę.
Sprawa ma charakter nie tylko formalny, ale przede wszystkim systemowy i środowiskowy: rzeka Dunajec jest kluczowym elementem ekosystemu regionu oraz zasobem strategicznym dla mieszkańców, potencjalne zanieczyszczenia mogą wpływać na jakość wód, turystykę oraz funkcjonowanie uzdrowisk (w tym Krynicy-Zdroju), istnieje ryzyko przeniesienia kosztów kar i zaniedbań na mieszkańców poprzez taryfy, sytuacja podważa zaufanie do nadzoru nad spółkami komunalnymi realizującymi zadania publiczne.
Niepokojące są również doniesienia, że część samorządów będących udziałowcami spółki mogła nie być w pełni informowana o skali problemu.
W świetle powyższego pojawiają się istotne pytania:
1/ jak możliwe jest funkcjonowanie systemu odprowadzania ścieków bez ważnego pozwolenia przez okres kilku miesięcy,
2/ czy nadzór właścicielski i regulacyjny nad spółką był wykonywany prawidłowo,
czy organy państwowe posiadają skuteczne narzędzia do natychmiastowego zatrzymania tego typu naruszeń,
3/ czy podobne przypadki występują w innych jednostkach samorządowych.
W związku z powyższym proszę o Pana Ministra udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1-Jakie działania zostały podjęte przez Wody Polskie oraz organy ochrony środowiska po stwierdzeniu braku pozwolenia wodnoprawnego?
2-Czy prowadzone są postępowania administracyjne lub karne wobec zarządu spółki?
2- Czy możliwe jest wstrzymanie działalności polegającej na zrzucie ścieków do czasu uzyskania wymaganych zgód?
3- Jakie konkretne uchybienia formalne i techniczne doprowadziły do odmowy wydania pozwolenia wodnoprawnego?
4- Czy istnieje ryzyko pogorszenia stanu ekologicznego rzeki Dunajec?
5- Czy przewiduje się nałożenie maksymalnych sankcji finansowych przewidzianych w Prawie wodnym?
6- Czy koszty ewentualnych kar mogą zostać przeniesione na mieszkańców regionu?
7- Czy Ministerstwo planuje zmiany legislacyjne lub organizacyjne wzmacniające nadzór nad spółkami wodociągowymi?
8- Czy przeprowadzono analizę ryzyka podobnych naruszeń w innych regionach Polski?
Zaistniała sytuacja wskazuje na poważne ryzyko naruszenia przepisów prawa wodnego oraz zasad ochrony środowiska.
Dotyczy ona nie tylko pojedynczej spółki, ale całego systemu nadzoru nad gospodarką wodno-ściekową w Polsce.
W związku z powyższym zwracam się o pilne wyjaśnienie sprawy oraz podjęcie działań mających na celu: przywrócenie stanu zgodnego z prawem, zabezpieczenie interesu mieszkańców, wzmocnienie systemu kontroli w tym obszarze.
Z poważaniem
Poseł na Sejm RP
Andrzej Gut-Mostowy
