Sprawcy zostali zarejestrowani przez kamery miejskiego monitoringu, a zabezpieczony materiał dowodowy trafił już do Policji.
Warto tu dodać, że niszczenie mienia publicznego może być uznane za przestępstwo lub wykroczenie. Grożą za to poważne kary takie jak ograniczenie wolności, prace społeczne, grzywna czy areszt. W skrajnych sytuacjach może być to nawet 5 lat więzienia. Sprawca musi także naprawić szkodę, czyli pokryć koszty naprawy.
– Dbajmy o wspólną przestrzeń i reagujmy na tego typu sytuacje – alarmują władze Starego Sącza.
