Jedna z najstarszych kopalni w Europie rusza z modernizacją kluczowego szybu.
Kopalnia Soli Bochnia zmodernizuje szyb Campi, którym odbywa się większość ruchu turystycznego. Dzisiaj (18.03.) podpisano umowę z wykonawcą prac.
Jak podkreśla prezes kopalni Krzysztof Zięba, będzie to inwestycja niewidoczna na pierwszy rzut oka, ale bardzo ważna dla bezpieczeństwa turystów. Szyb Campi to pierwszy punkt trasy turystycznej, w którym zjeżdża się windą górniczą na głębokość ponad 200 metrów.
-Zbrojenie szybu ma już 30-parę lat. Wymaga zdecydowanego remontu, kompletnej wymiany, żeby służył przez kolejnych co najmniej 30 lat. Są głosy, że przy zmodernizowanej w zeszłym roku stacji osuszania, ten okres do kolejnego remontu może być wydłużony nawet do 50 lat. Zostanie zmienione prowadzenie klatki z czołowego na boczne. To takie uderzenie, które jest odczuwalne podczas dojeżdżania do poziomu wsiadania i wysiadania kompletnie zniknie. Klatka będzie mogła być dzięki temu powiększona, automatycznie zwiększy się wydajność przewozu turystów do kopalni.
Po przebudowie szybu, winda górnicza ma mieścić o kilka osób więcej. Pierwsze prace mają ruszyć już w maju i potrwają łącznie ok. dwóch lat. Jak zapewnia prezes Zięba, remont szybu nie wpłynie na pracę kopalni w szczycie sezonu turystycznego – prace mają być realizowane nocą.
-Wykonawca wie, że całkowite wyłączenie może być tylko w sezonie niskim, a więc w miesiącach październik-listopad-grudzień będzie całkowite wyłączenie szybu Campi. Prace, które rozpoczną się już w maju i czerwcu, będą wykonywane na nocnej zmianie, bez ograniczania ruchu turystycznego w ciągu dnia. Ruch turystyczny pięknie nam się rozwinął w zeszłym roku i szkoda byłoby go samemu wyhamować.
Realizacji zadania podjęło się Przedsiębiorstwo Budowy Szybów – firma specjalizująca się w budownictwie górniczym. Jak wspomina prezes przedsiębiorstwa Marcin Mieszczak, dla wykonawcy to już kolejne zlecenie na terenie kopalni w Bochni.
-Jesteśmy tutaj po to, żeby pracę zorganizować w sposób bezpieczny. Przeznaczymy na ten cel brygady, które są doświadczone w realizacji zadań związanych z przebudową szybów. Praca szybowa jest zawsze wielkim wyzwaniem. Pracujemy na ogromnych wysokościach, w miejscach gdzie jest ruch wyciągów szybowych. Musimy w odpowiedni sposób zabezpieczyć naszych pracowników, przygotować technologię wykonywania prac. To dla nas powrót na Bochnię, ponieważ około 30 lat temu nasi poprzednicy również wykonywali tu jeden z szybów.
Prezes Zięba zaznaczył jednak, że nie da się zrealizować inwestycji bez okresowego, ale całkowitego wyłączania szybu Campi. Takie prace zaplanowano na okres mniejszego ruchu turystycznego – na późną jesień i wczesną zimę.
Kopalnia ma przygotowany alternatywny sposób działalności na te miesiące – zbiórka turystów będzie odbywała się tradycyjnie, przy szybie Campi, skąd będą dowożeni do szybu Sutoris w centrum Bochni.
-W całości ruch będzie prowadzony szybem Sutoris. Organizujemy transport dla turystów indywidualnych, będziemy przewozić ich busem. Mamy zapewnione miejsce przystankowe na Placu Piłsudskiego. Busy będą tam dowozić, wysadzać turystów i wracać na parking do nas. Myślę, że damy sobie radę. Biorąc pod uwagę, że jest to okres mniejszego ruchu, to jest to do ogarnięcia. Dołożymy wszelkich starań żeby turyści nie odczuli niedogodności.
Inwestycja ma kosztować prawie 34,5 miliona złotych. Znaczną część tej kwoty pokryje dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, do którego kopalnia dokłada ok. 120 tys. zł własnych środków.
