TOSiR zrywa umowę z laboratorium badania wody. Po fatalnej pomyłce, zgłaszają się osoby poszkodowane

Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji zerwał umowę z laboratorium, które pomyliło próbki wody. W wyniku pomyłki, zamknięty został niewłaściwy basen, a z obiektu, w którym występowała legionella, korzystały m.in. rodziny z dziećmi.

Jak mówi dyrektor TOSiR-u Arkadiusz Marszałek, naliczane są już kary umowne, niewykluczone jest także wejście na drogę sądową za poniesione straty – także wizerunkowe.

-Wypowiedzieliśmy w trybie natychmiastowym i rozwiązaliśmy umowę z laboratorium, które dokonywało badań wody pod prysznicami i dokonało tej rażącej pomyłki. Woda była pobrana spod pryszniców na obu naszych obiektach. 5 marca otrzymaliśmy informację, że dokonano pomyłki i niewłaściwie wskazano prysznice, które powinny być wyłączone.

W wyniku pomylenia próbek wody, zamknięto basen w Miejskim Domu Sportu przy ul. Traugutta. Po wyjściu pomyłki na jaw, 5 marca sanepid zdecydował o otwarciu basenu w Mościcach i zamknięciu obiektu przy Piłsudskiego, gdzie miała występować bakteria.

Arkadiusz Marszałek przekazał, że TOSIR, nie wiedząc jeszcze o pomyłce w próbkach, zlecił dodatkowe badanie wody. Wyniki mają być znane dzisiaj (13.03.), jednak ze wstępnych informacji wynika, że ani w instalacjach prysznicowych, ani w nieckach basenowych, bakteria nie występuje.

-Woda, która była w tych dniach w nieckach basenowych i wszystkich atrakcjach wodnych, spełniała wszelkie normy. Niedopuszczalna była ilość bakterii legionella pod prysznicami Parku Wodnego przy ul. Piłsudskiego 30. My zleciliśmy niezależnie, nie mając świadomości o pomyłce, kontrolne badania już 2 marca. Wstępna informacja z tych badań jest taka, że nie ma tam żadnej obecności legionelli.

Jednocześnie dyrektor TOSiR przyznaje, że z Ośrodkiem kontaktowały się pojedyncze osoby, które twierdziły, że korzystanie z miejskich obiektów spowodowało u nich dolegliwości. Arkadiusz Marszałek zapewnia, że te informacje będą rozpatrywane, posłużą też do zgłaszania roszczeń wobec laboratorium, które zawiniło w tej sprawie.

-Jednostkowo mamy takie informacje, wpływają do nas zapytania bądź roszczenia. To wszystko jest analizowane przez naszego radcę prawnego. Będziemy z należytą starannością odpowiadać wszystkim, którzy przebywali na tym basenie. Tutaj szkodliwa nie jest woda sama w sobie. W środowisku legionella występuje, natomiast najgorszy jest aerozol pary wodnej spod pryszniców i jego wdychanie przez osoby, które mają mniejszą odporność górnych dróg oddechowych.

Sprawie przygląda się tarnowska prokuratura, która czynności sprawdzające w tej sprawie prowadzi 'z urzędu’, nikt nie zgłaszał w tej sprawie zawiadomienia.

Tymczasem Tarnowski Ośrodek Sportu i Rekreacji prowadzi już rozmowy z innym podmiotem, który będzie dokonywał rutynowych badań wody. To laboratorium, które zajęło drugie miejsce we wcześniejszym postępowaniu przetargowym na świadczenie takich usług.

Exit mobile version