Prokuratura bada sprawę błędnie oznaczonych próbek wody z tarnowskich pływalni.
Aktualnie podjęte zostały czynności sprawdzające w sprawie nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu osób, które korzystały z pływalni Parku Wodnego w Tarnowie.
Jak poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie prokurator Mieczysław Sienicki, czynności zostały podjęte z urzędu.
-W tej sprawie nie zostało złożone odrębne zawiadomienie o przestępstwie, niemniej podstawą zainicjowania czynności były publikacje prasowe informujące o pomyleniu próbek wody, w której wykryto bakterię legionella. W efekcie czego tymczasowo zamknięto basen w Mościcach, zamiast pływalni przy ul. Piłsudskiego w Tarnowie. Na skutek tego błędu klienci Parku Wodnego przez kilka dni korzystali ze skażonej wody.
Pomyłkę popełniono w zewnętrznej firmie zajmującej się badaniem jakości wody. Prokurator dodaje, że postępowanie sprawdzające nie oznacza jeszcze wszczęcia śledztwa. Aktualnie prokuratura i policja badają czy doszło do popełnienia przestępstwa.
Tymczasem uzyskane dzisiaj (09.03) wstępne wyniki ponownych badań wody z tarnowskiego basenu, wykazały, że nie ma tam już bakterii legionelli.
Na decyzję o otwarciu Parku Wodnego przy ul. Piłsudskiego trzeba jednak poczekać do piątku (13.03), kiedy będą znane wyniki ostatecznych badań.
W Tarnowie zamknięto… nie ten basen co trzeba. Błąd w wynikach badań














