Kiedy przejedziemy „sądeczanką”? Sprawdzaliśmy to w GDDKiA!

fot. wizualizacja, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

Kiedy kierowcy przejadą „sądeczanką”? Wciąż jest dużo znaków zapytania w kwestii przebiegu nowej drogi Brzesko-Nowy Sącz. Zapytaliśmy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, jakie są perspektywy na realizację pierwszych odcinków trasy.

Jak już informowaliśmy, wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec podpisał aneks do programu inwestycji dla budowy „sądeczanki” co pozwoli na uruchomienie pierwszych przetargów, choć jeszcze nie na prace budowlane.

– Takie przetargi zostaną ogłoszone w marcu tego roku. W przypadku trzech etapów „sądeczanki”, które nie wzbudzają kontrowersji, czyli odcinków I, III i V, będą już zlecane prace geologiczne. W przypadku dwóch etapów, które chcemy przeanalizować ponownie w aspekcie wariantu samorządowego, przedstawionego przez stronę społeczną, będą zlecane prace analityczne, abyśmy jak najszybciej również te odcinki realizowali

– mówił wiceminister Stanisław Bukowiec.

Przypomnijmy, że gminy Gnojnik, Czchów i Łososina Dolna protestują przeciwko przebiegowi „sądeczanki” w wariancie C, dla którego wydano decyzję środowiskową.

– Wariant C jest naprawdę niekorzystny, ponieważ dosyć dużo mamy tych wyburzeń. I druga kwestia, wariant C podzieli nam praktycznie gminę na dwie części, utrudni dojazd z tych rejonów, które zostaną z drugiej strony, do centrów chociażby Tęgoborzy, Łososiny, ponieważ  nowa droga podzieli nam na połowę dwie największe miejscowości, czyli Łososinę Dolną, Tęgoborze. Jest on problematyczny 

– mówił Adam Wolak, wójt gminy Łososiny Dolna.

3 gminy złożyły skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na decyzję środowiskową dla drogi Brzesko-Nowy Sącz.

Samorządowcy deklarują, że zostanie wycofana, jeśli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zmieni przebieg tego odcinka „sądeczanki” na ten bardziej korzystny dla mieszkańców.

Co ciekawe niektórzy politycy mówią, że ostatni odcinek planowanej drogi – ten kończący się w Nowym Sączu jest bezsporny, choć nie jest to prawdą, bo i tu mieszkańcy protestują obawiając się wyburzeń domów.

Prezydent Ludomir Handzel zapewnia, że są starania, by znaleźć dobre rozwiązanie tego problemu.

– Dyskutujemy, temat jest trudny, ale dzięki temu, że mamy dobrą współpracę, jest ta otwartość, za którą bardzo dziękuję panu dyrektorowi, no to będziemy zmierzać do tego, żeby rzeczywiście przenieść tę inwestycję na drugą stronę Dunajca. Jeżeli to się okaże niemożliwe, to wtedy będziemy się aktywnie włączali jako Nowy Sącz do projektowania przebiegu tak, żeby to było jak najmniej niekorzystne, jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców Nowego Sącza, czyli myślę tutaj wprost o mieszkańcach Przetakówki i mieszkańcach Zabełcza.

Do tych słów odniósł się dyrektor krakowskiego oddziału GDDKiA Maciej Ostrowski.

– Na dzień dzisiejszy funkcjonujemy w sytuacji prawnej obecnej decyzji środowiskowej i tak jak pan prezydent powiedział, jeżeli nie będzie możliwości zmiany na inny wariant, to będziemy myśleć jak spowodować sytuację, w której unikniemy wyburzeń, jeżeli chodzi o wejście do miasta Nowy Sącz, a jest taka możliwość. 

Temat jest bardzo zawiły, ale pozostaje zapytać, kiedy pierwsze 3 z 5 odcinków „sądeczanki” będą gotowe.

Chodzi o ten od strony Brzeska, czy końcowy Tęgoborze – Nowy Sącz.

Pytaliśmy o to dyrektora Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Macieja Ostrowskiego.

Maciej Ostrowski wyjaśnia, że jest szansa na to, że część trasy Brzesko-Nowy Sącz będzie dostępna w 2034 lub w 2035 roku.

– W 2028 ogłaszamy przetarg zaprojektuj i buduj, a tu trzeba sobie założyć dwa lata na uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji drogowej, czyli mamy 2030 rok. Trzy do czterech lat na budowę, czyli 2034, a może 2035 rok. Czyli od dzisiaj można powiedzieć 8 do 9 lat, żebyśmy jeździli na tych odcinkach, tych trzech podstawowych, natomiast dalej nie wiemy co robimy w Łososinie i dalej nie wiemy co robimy w Gnojniku, Iwkowej i w Czchowie.

Te odcinki – jak już wspomnieliśmy – są oprotestowane przez samorządy i możliwe, że nastąpi zmiana przebiegu. To będzie oznaczało konieczność uzyskania nowej decyzji środowiskowej, co jeszcze bardzie opóźni rozpoczęcie i zakończenie budowy tej części drogi Brzesko – Nowy Sącz.

Exit mobile version