Łańcuchy dla karetek czy lepsze utrzymanie dróg? W regionie limanowskim rozgorzała dyskusja na temat tego, jak ułatwić dojazd Zespołów Ratownictwa Medycznego do domów pacjentów w trudno dostępnym terenie. Sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak karetka transportująca pacjenta po operacji nie była w stanie przejechać jednej ze śliskich dróg w gminie Szczawa.
Wójt Szczawy chce kupić łańcuchy dla karetki pogotowia należącej do limanowskiego szpitala. To pokłosie sytuacji z ostatnich tygodni, gdy ambulans transportujący pacjenta do domu po operacji, nie był w stanie przejechać jedną z dróg na terenie tego samorządu. Włodarz powstałej w zeszłym roku gminy Szczawa Janusz Opyd przekonuje, że nie ma sobie i służbom utrzymującym drogi w sezonie zimowym nic do zarzucenia.
– Mieliśmy najlepiej utrzymane drogi pewnie w okolicy, a na pewno dużo lepiej taka jest ocena mieszkańców niż za poprzedniej gminy – mówił wójt podsumowując minioną zimę, i dodał…
– Było to dziwne zdarzenie, droga była odśnieżona, droga była posypana, od rana tą drogą jeździli mieszkańcy. Pomijam, że był to przejazd nie taki alarmowy, można było wszystko uzgodnić.
Według relacji służb medycznych droga, którą próbowano dojechać do domu pacjenta, miała być jednak zbyt śliska na oblodzonym stromym odcinku. W związku z tym karetka zawróciła, a pacjent został zabrany prywatnym transportem przez bliskich. Niedługo później władze szpitala apelowały do wszystkich samorządów w powiecie limanowskim o lepsze utrzymywanie dróg w okresie zimowym.
– Jako dyrektor zwróciłem uwagę w duchu współpracy i też w duchu troski o pacjentów, żeby wszyscy wójtowie przyjrzeli się drogom. To nie był apel, czy mój wniosek do jednego wójta. Chodziło też o być może zmotywowanie troszeczkę mieszkańców gminy, żeby nawet przy swoich domach odśnieżyli, bo często jest tak, że my dojeżdżamy do posesji prywatnej i przebić się do domu jest trudno. Oczywiście są różne sytuacje, są ludzie starsi, czasami nie mogą tego zrobić sami itd. I właśnie o takich sytuacjach mówiłem i takie miałem na myśli, pisząc taki apel do samorządów
– mówi dyrektor limanowskiego szpitala Marcin Radzięta.
W międzyczasie wójt gminy Szczawa odebrał ten apel osobiście i na sesję rady gminy nie tylko przyniósł łańcuchy, ale też zademonstrował, jak je zakładać na koła.
Janusz Opyd podkreśla, że przed wjazdem na tę konkretną drogę ustawiony jest znak C-18, oznaczający nakaz używania łańcuchów przeciwpoślizgowych. Zapowiedział też, że zamierza zasponsorować taki sprzęt, skoro brakuje go na wyposażeniu.
– Rękawice do zakładania łańcuchów już są zakupione. Łańcuchy są dedykowane pod konkretne rozmiary kół, więc czekam na informacje od pana dyrektora o wymiarach kół tej karetki konkretnej, która utknęła. Z tego, co się zorientowałem, to chyba te karetki, które jeżdżą alarmowo są wyposażone już w napęd na cztery koła, a transportowa pewnie nie była wyposażona.
Na zarzuty wójta w rozmowie z RDN Nowy Sącz odpowiedział dyrektor limanowskiego szpitala Marcin Radzięta, który podkreślił, że szpital dysponuje dobrym taborem samochodów. Auta z napędem 4×4 to te, które jeżdżą na tzw. sygnale do nagłych przypadków. Z kolei te transportowe nie zawsze mają takie wspomaganie. Łańcuchów przyjmować nie planuje.
– Słyszałem o wystąpieniu pana wójta. Krótko odpowiadając, wydaje mi się, że my sobie radzimy, natomiast gdybym był złośliwy, to bym powiedział, żeby pan wójt jednak te środki wolne skierował do własnej gminy.
Dyrektor Radzięta dodał też, że większość włodarzy gmin limanowskich odpowiedziała pozytywnie na jego apel i wzmocniła działania służb drogowych w newralgicznych miejscach. Ponadto, karetki wysyłane do pacjentów w miarę możliwości są dostosowane do terenu, w którym będą działać.














