Nowy Sącz: Budowa bloków na ulicach Myśliwskiej i Śniadeckich na razie bez zgody radnych

Radni na razie nie zgodzili się na budowę mieszkań przy ulicach Śniadeckich i Myśliwskiej w Nowym Sączu. Jak przekonują władze miasta, nie jest to działanie przeciwko inwestycjom, a na rzecz przyszłych mieszkańców. Chodzi między innymi o kwestię zwiększonego ruchu samochodów w przypadku takich inwestycji. Ostateczna zgoda ma być uzależniona od ewentualnego porozumienia z deweloperami.

Na ul. Myśliwskiej miałoby powstać 15 bloków, a na ul. Śniadeckich apartamentowiec z punktami usługowymi i podziemnym garażem. Wszystko zgodnie z założeniami specustawy LeX Deweloper.

Już na początku wtorkowej (24.02) sesji Rady Miasta prezydent Ludomir Handzel poprosił radnych o wpisanie do porządku obrad dwóch punktów. Chodziło o zniesienie z planu sesji pozwolenia na wspomnianą inwestycję, a później o przegłosowanie braku zgody na nią. W obu przypadkach radni zagłosowali identycznie, czyli za, a uchwały przyjęto.

Ludomir Handzel podkreślał, że popiera każde działanie, które prowadzi do wzrostu liczy mieszkań w Nowym Sączu. Pojawiły się jednak kwestie sporne, dotyczące planowanych inwestycji. Jedne zostały już wyjaśnione, ale inne jeszcze nie.

– O ile rozwiązania parkingowe uznaję już w tej chwili za wystarczające, bo współczynnik, którego zażądaliśmy od deweloperów, czyli półtorej miejsce parkingowego na każdy lokal mieszkalny, został już osiągnięty, o tyle potrzebne są rozwiązanie związane z wlotem z tych bloków do ul. Tarnowskiej oraz przemodelowania ruchu na ul. Śniadeckich, włącznie z miejscami parkingowymi.

Wypracowaniem wspomnianych rozwiązań ze strony Urzędu Miasta Nowego Sącza ma zająć się Miejski Zarząd Dróg. Ludomir Handzel liczy na dobrą współpracę z deweloperami.

– Trzeba się spokojnie zastanowić, przeanalizować, porozmawiać jeszcze z inwestorami, posłuchać jakie mają propozycje. Najlepiej oczywiście, żeby te inwestycje powstały, ale żeby nie wygenerowały nam nadmiernego, kłopotliwego ruchu w tamtym terenie.

Z tym rozwiązaniem zgodził się między innymi radny Leszek Gieniec z Koalicji Nowosądeckiej Ludomira Handzla. Jak powiedział, budownictwo mieszkalne jest w Nowym Sączu bardzo potrzebne, ale nie za wszelką cenę. Na tapet wziął jedną z proponowanych inwestycji.

– Brak odpowiednich rozwiązań komunikacyjnych i jeszcze większe zakorkowanie tego rejonu, mogłoby utrudnić życie mieszkańcom nie tylko ulic Śniadeckich. Dlatego myślę, że inicjatywa, aby inwestor zaproponował konkretne rozwiązania i powróci z nimi na sesję Rady Miasta spowoduje, że wtedy można pozytywnie zaopiniować projekt takiej uchwały.

Wątpliwości, co do postępowania deweloperów mieli radni Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi na przykład o zwiększony ruch na ul. Śniadeckich, ale nie tylko. Wątpliwości na przykład, co do ul. Myśliwskiej miał radny Michał Kądziołka z Prawa i Sprawiedliwości.

– Czy jeżeli inwestor, który obecnie wnioskuje o budowę bloków w 7. kondygnacjach, nie będzie chciał zasiąść do rozmów z Urzędem Miasta odnośnie układu komunikacyjnego, to czy on, na bazie obowiązującego obecnie prawa, może wybudować, niezależnie do konsultacji odnośnie takich konsultacji bloki do 5. kondygnacji, czy nie?

Jednoznaczna odpowiedź ze strony urzędników ratusza nie padła. Sugerowano raczej, że jest to już kwestia na inną dyskusję. Taką która będzie prowadzona w przyszłości podczas ewentualnego punktu o pozwolenie na rozpoczęcie inwestycji.

Na razie wiele zależy właśnie od porozumienia pomiędzy inwestorem, a Nowym Sączem. Do prowadzenia rozmów z deweloperami prezydent Ludomir Handzel upoważnił Miejski Zarząd Dróg.

Exit mobile version