To nowoczesny obiekt, który pracuje praktycznie bez obsługi – wielkie silniki pracują automatycznie, wykorzystując paliwo gazowe, a pracownicy tylko doglądają instalacji – wyjaśnia prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Tadeusz Sieńczak.
-Zakończyliśmy budowę instalacji do produkcji skojarzonej energii elektrycznej i ciepła. Ta inwestycja przybliża nas do osiągnięcia statusu efektywnego systemu ciepłowniczego, zwiększa przychody spółki w rynku energii elektrycznej, którą będziemy sprzedawać do sieci. Źródło to będzie bezobsługowe, w pełni zautomatyzowane, sterowane z elektrociepłowni Piaskówka. Tutaj będzie tylko obsługa obchodowa, która będzie sprawdzać wizualnie stan urządzeń, ewentualnie wykonywać prace konserwacyjne.
Prezes Sieńczak dodaje, że powstający w ten sposób prąd będzie sprzedawany do sieci energetycznej, a ciepło wytwarzane wskutek pracy silników będzie wprowadzane do miejskiego systemu.
-Są to silniki napędzane paliwem gazowym, podobne do silników samochodowych. Oczywiście, te są dużo większe – jeden taki silnik waży blisko 70 ton. Proces przebiega w ten sposób, że spalane jest paliwo gazowe, silnik napędza generator wytwarzający energię elektryczną, która jest przekazywana do sieci energetycznej, natomiast spaliny powstałe w tym procesie mają blisko 500°C. Tutaj wykorzystujemy ciepło ze spalin, jest ono przekazywane bezpośrednio do miejskiej sieci ciepłowniczej.
Nowa instalacja wpisuje się w proces poprawy efektywności energetycznej tarnowskiej spółki ciepłowniczej. Tadeusz Sieńczak zauważa, że pozostawanie przy węglu mogłoby skutkować naliczaniem wysokich opłat za emisję szkodliwych substancji, a w konsekwencji podwyżki opłat za ogrzewanie dla każdego mieszkańca.
Według prezesa MPEC-u, wprowadzane zmiany pozwolą zachować ceny ciepła na stałym poziomie.
-My w tej chwili cały czas walczymy o to, aby te ceny utrzymywać. Czeka nas jeszcze długa droga transformacji energetycznej wytwarzania. Jest to związane z pakietem klimatycznym przyjętym do realizacji przez Unię Europejską. Czekają nas dalsze wydatki w zakresie tego źródła. Naszym celem jest, żeby utrzymywać ceny na mniej-więcej stałym poziomie.
Instalacja kogeneracyjna ma skutkować zmniejszeniem zużycia paliwa o ok. 20%, przy jednoczesnym zmniejszeniu emisji CO2 o 30%.
Budowa silników gazowych wraz z towarzyszącą infrastrukturą kosztowała prawie 55 milionów złotych. Dużą część, bo prawie 45 mln zł dofinansował w formie pożyczki Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.














