Ks. dr hab. Jan Bartoszek: Nie można naprawiać Ojczyzny, nienawidząc bliźniego, który ma inne poglądy

fot. Irena Klich / Akcja Katolicka

IMG20260219185703

Zdjęcie 1 z 21

O to, by stawać się ludźmi niezłomnego sumienia, którzy nie boją się prawdy, bo wiedzą, że tylko ona nas wyzwoli – apelował podczas Mszy św. za Ojczyznę ks. dr hab. Jan Bartoszek. Liturgia została odprawiona w kościele św. Maksymiliana w Tarnowie.

Cykliczna modlitwa w tej intencji odbywa się co miesiąc z inicjatywy Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej.

Asystent kościelny Akcji Katolickiej i diecezjalny duszpasterz parlamentarzystów i samorządowców przypomniał, że sumienie jest sanktuarium człowieka, w którym przebywa on sam z Bogiem.

– Gdy wokół nas narasta chaos, gdy w naszej Ojczyźnie obserwujemy zjawiska budzące głęboki niepokój – gdy litera prawa jest naginana do doraźnych potrzeb, gdy Konstytucja, która ma być gwarantem naszej wspólnej wolności, bywa traktowana instrumentalnie, a praworządność staje się pojęciem płynnym – wtedy chrześcijanin nie może szukać ratunku w partyjnych hasłach czy w nienawiści. Musi wrócić do swojego sumienia.

Ks. Jan Bartoszek podkreślił, że nie mamy wpływu na to, jakie decyzje zapadną w wysokich gabinetach, ale mamy absolutny wpływ na to, czy w naszym domu, w naszej pracy i w naszych rozmowach będziemy wierni prawdzie. Apelował przede wszystkim o wybór ładu moralnego.

– Jeśli boli nas łamanie Konstytucji i lekceważenie prawa w skali państwa, to tym bardziej musimy dbać o to, byśmy sami nie łamali 'konstytucji serca” – Dekalogu. Nie można naprawiać Ojczyzny, nienawidząc bliźniego, który ma inne poglądy. Nie można walczyć o praworządność, używając kłamstwa i pogardy. Niezłomność, której uczą nas bohaterowie narodowi, to przede wszystkim odrzucenie drogi na skróty. To świadomość, że cel nigdy nie uświęca środków.

Ks. Jan Bartoszek podkreślił także, że Wielki Post jest dla nas czasem wielkiego rachunku sumienia z naszego obywatelstwa. Czy nie stajemy się współwinni chaosu, pozwalając, by emocje polityczne zabijały w nas chrześcijańską miłość?

Asystent kościelny Akcji Katolickiej odniósł się także w homilii do procesu biskupa diecezjalnego.

– Chcę przywołać poruszający głos Akcji Katolickiej naszej diecezji. W swoim liście do Księdza Biskupa świeccy wyrazili to, co w chrześcijaństwie jest najcenniejsze: jedność i solidarność w godzinie doświadczenia. To nie jest solidarność ślepa, ale solidarność oparta na dotychczasowej, zdecydowanej postawie biskupa w dążeniu do sprawiedliwości i oczyszczania Kościoła z ran zadanych przez nadużycia.

Od 18 lutego w diecezji trwa modlitewna sztafeta. Parafialne Oddziały Akcji Katolickiej podejmują czuwanie, upraszając światło Ducha Świętego dla wszystkich uczestników tego procesu.

– To jest nasza wielkopostna droga: zamiast wydawać wyroki przed czasem, zginamy kolana. Zamiast ulegać chaosowi informacyjnemu, budujemy przestrzeń modlitwy, wierząc, że tylko droga pełnej prawdy prowadzi do autentycznego oczyszczenia i odnowy. W tej modlitwie, w duchu wielkopostnej pokuty, nie może zabraknąć tych, o których Akcja Katolicka wspomina w sposób szczególny – osób skrzywdzonych. Modlimy się o uleczenie ich ran, o poczucie sprawiedliwości i pokój ducha – mówił ks. Bartoszek.

Exit mobile version