Nowe schronisko a przy nim nowa dyżurka GOPR. Tak już niedługo może wyglądać zagospodarowanie okolic szczytu Magury Małastowskiej. Rozwój turystyki w tym miejscu wymusił poprawę infrastruktury. Skorzystać mają turyści, ale też mieszkańcy gminy Sękowa.
Słynne, stare schronisko PTTK na Magurze Małastowskiej musiało zakończyć swoją historię. W tym miejscu wędrowcy nie skorzystają już chociażby ze słynnej w całych Beskidach windy, wywożącej jedzenie do jadalni z położonej w podpiwniczeniu kuchni. Sentymenty pozostaną, ale najważniejsze są funkcjonalność, a przede wszystkim bezpieczeństwo.
– To schronisko osiągnęło swoją śmierć techniczną. Pomimo wielkiego sentymentu turystów miłośników Beskidu Niskiego i mieszkańców, to przede wszystkim straciło ono walory miejsca, gdzie można się zatrzymać. Chcąc uratować to miejsce, powstał projekt rozbudowy tego schroniska
– mówiła w radiu RDN Nowy Sącz w lutym 2025 roku wójt gminy Sękowa Małgorzata Małuch. Dodała też, że budowa nowego schroniska, której inwestorem jest spółka Schroniska i Hotele PTTK Karpaty potrwa dwa lata.
Teraz, po roku od tego czasu Małgorzata Małuch potwierdza, że termin zostanie dotrzymany, a nowe schronisko wpisze się w rozwój całego masywu.
– Magura Małastowska jest bardzo atrakcyjna. To 1,5 km trasy zjazdowej, 300 metrów różnicy poziomów, co daje bardzo duże możliwości. Otoczenie jest bajkowej, a nowe schronisko już jest w budowie. Myślę, że na przyszły sezon zimowy będziemy mogli już zaprosić Państwa do schroniska na Magurze Małastowskiej.
W tych okolicach działają też stacja narciarska, trasa do narciarstwa biegowego, a w planach jest powstanie wieży widokowej na Magurze.
To oznacza więcej turystów, a tym wzrost liczby górskich wypadków. Cała sytuacja wymusza więc poprawę bezpieczeństwa, tym bardziej, że leżąca pod szczytem Magury Małastowskiej, a obok przyszłego schroniska dyżurka GOPR-u, nie spełnia już odpowiednich wymogów. Wiadomo, że i jej czas już się skończył i również musi zostać przebudowana, co potwierdza Marcin Deja, prezes Grupy Krynickiej GOPR.
– Podjęliśmy starania w zakresie prac koncepcyjnych, poszukiwania źródeł finansowania dla rewitalizacji tej dyżurki, remontu, bądź przebudowy. To będzie zależało od kwestii, co będzie łatwiejsze pod względem prawnym, czy kwestii pozwolenia na budowę. Jesteśmy na etapie prac koncepcyjnych. Widzimy też, że jest przychylne nastawienie władz, zarówno wójta gminy Sękowa, jak i radnych wojewódzkich, którzy nas wspierają.
Marcin Deja zaznacza też, że nowa dyżurka prawdopodobnie pełniła by też inną rolę, ze względu na bliskość osiedli ludzkich i nowe wymogi prawne.
– Możliwe, że staralibyśmy się także o jakieś miejsce do przechowywanie sprzętu i pojazdów. Musimy też się zastanowić, czy nie połączyć tego z realizacją zadań ciążących na GOPR w związku z ustawą o ochronie ludności, jako że GOPR jest podmiotem obrony cywilnej. Możemy realizować zadania określone działania w zakresie pomieszczeń magazynowych, czy schronienia ludności.
Jest szansa, że prace nad nową dyżurką rozpoczną się w 2027 roku. Bardzo realne jest, że już wtedy obok będzie stało nowe schronisko.
