Zobacz zdjęcia:
Rytro34
Czy Rytro jest dumne z Kacpra, który trzeci olimpijski krążek wywalczył wczoraj w konkursie duetów?
– Pewnie, że dumne. Młody chłopaczek i tak popalić daje. Dobrze, że tego ostatniego skoku mu nie zaliczyli, bo pewnie by się załamał, a tak, to dzięki Bogu, że tak to się skończyło.
– Zważywszy na to, jaką mieli pogodę i to, że była śnieżyca, to naprawdę duży szacunek dla Kacpra i że udało się zdobyć to srebro.
– Kibicowałem i oglądałem te skoki.
– Dziadek też był sportowcem, a babcia biegała na nartach.
W Rytrze do dziś można znaleźć pozostałości dawnej skoczni narciarskiej. Z relacji wójta gmina Rytro Jana Kotarby wynika, że dziadek Kacpra Tomasiaka, również był z nią związany.
– Z tego, co ja wiem, to był tam sędzią, więc dziadek na pewno był bardzo związany ze skokami. Syn, czyli ojciec Kacpra już może nieco mniej, bo bardziej poszedł w biegi, zresztą Wojtka też znam. Natomiast cała ta rodzina była cała usportowiona. Znam ich z przynajmniej z widzenia, bo przecież mieszkali tu na początku, zanim wyemigrowali do Nowego Sącza i potem gdzieś dalej. Kacper to wiadomo, że urodził się już w Bielsku-Białej, natomiast te korzenie zawsze sięgają Rytra i on też się pewnie tego nie wstydzi.
Dziadków i rodziców Kacpra znała Maria Kowalik, sołtys Roztoki Ryterskiej, gdzie znajduje się dom Tomasiaków.
– Ja mieszkałam jako dziecko zaraz obok domu, w którym mieszkali dziadkowie Kacpra. Ich dzieci się tam wychowywały, czyli tata Kacpra, ale nie tylko, bo też jego wujkowie i ciocia. To była dobra rodzina.
Obecnie w domu mieszka wujek taty Kacpra, Andrzej Tomasiak. Jego zdaniem najmłodsze pokolenie rodziny ma duży sportowy potencjał.
– Kacper już skacze, podobnie jak młodszy brat Konrad. Również najmłodszy brat Filip już próbuje swoich sił w skokach. Jest jeszcze córka, więc może będzie z tego rodzinna drużyna.
Do tych słów nawiązuje wójt Rytra, który z uśmiechem na twarzy komentuje, że rodzina Tomasiaków może stać się jak słoweńska rodzina Prevców, z której aż 4 rodzeństwa ma medale olimpijskie w skokach narciarskich. Jan Kotarba przypomniał też, że Rytro miało już olimpijczyka, który wywodził się wprost z tej miejscowości. To urodzony w 1956 roku biegacz narciarski Władysław Podgórski. Zanim zmarł tragicznie potrącony przez samochód wiosną 1976 roku, zdążył kilka miesięcy wcześnie wystąpić na igrzyskach olimpijskich.
– W Insbrucku w 1976 roku reprezentował Polskę. Zajął indywidualnie 44. miejsce, a w sztafecie Polacy zajęli 13. miejsce, więc to też duży sukces i ślad Rytra.
Od kilku lat gmina Rytro coraz bardziej znana jest z innych sukcesów sportowych, dzięki reprezentantce Polski w piłce nożnej Paulinie Tomasiak, czy biegaczowi górskiemu Michałowi Dudczakowi. Teraz 19-letni Kacper Tomasiak przypomniał, że Rytro to też kolebka narciarstwa w Beskidzie Sądeckim.
Przypomnijmy, że skoczek zdobył podczas trwających igrzysk olimpijskich srebrny medal na skoczni normalnej, brązowy na dużej oraz srebro w konkursie duetów – do spółki z Pawłem Wąskiem.
Rozmowa z wójtem gminy Rytro, Janem Kotarbą:
