Od początku ferii kryniccy ratownicy ponad 200 razy udzielili pomocy narciarzom i snowboardzistom [WIDEO]

fot. Marcin Deja

Ponad 200 interwencji na stokach narciarskich i sporo gości ze Słowacji. Grupa Krynicka GOPR przekazała dane dotyczące trwających ferii.

Chociaż mrozy dały się we znaki, to w Beskidzie Sądeckim śniegu nie jest dużo. Bardzo dobrze są za to przygotowane stacje narciarskie.

Jeśli chodzi o liczbę interwencji to te ferie są podobne do ubiegłorocznych – mówi Marcin Deja, prezes Grupy Krynickiej GOPR, który był gościem programu Słowo za Słowo na antenie RDN Nowy Sącz.

– Na stacjach narciarskich, które nasza grupa zabezpiecza, czyli Wierchomli, Jaworzynie Krynickiej i i na obydwu kompleksach na Słotwinach łącznie było to 216 interwencji. To było wobec 155 narciarzy, 60 snowboardzistów i jednej osoby pieszej.  W roku ubiegłym podczas ferii było to 252 interwencji, więc ta różnica nie będzie jakaś istotna. 

Ze względu na niedużą ilość śniegu i ocieplenie, warunki na skitury w Beskidzie Sądeckim są złe. Jak dodaje Marcin Deja, koneserom wędrówek na dwóch deskach najlepiej teraz wybrać się w Tarty.

Najbliższy weekend (14-15/02) będzie ostatnim podczas tegorocznych ferii dla województwa małopolskiego, ale też województw: dolnośląskiego, opolskiego, łódzkiego, kujawsko-pomorskiego i zachodnio-pomorskiego.

Ruszy za to trzecia, ostatnia już tura zimowego odpoczynku od nauki.

Rozmowa z Marcinem Deją:

Exit mobile version