Ta historia zaczęła się w dolinie Popradu. Dziadek Kacpra Tomasiaka skakał na skoczni w Rytrze

fot/grafika Polski Związek Narciarski/archiwum gminy Rytro

Historia srebrnego medalu z Predazzo zaczyna się w Rytrze. Dziadek naszego olimpijczyka, skoczka Kacpra Tomasiaka, skakał na nieistniejącej już skoczni narciarskiej w Rytrze.

Urodzony już w Bielsku-Białej 19-letni zawodnik LKS Klimczok Bystra i reprezentant Polski w skokach narciarskich korzeniami pochodzi właśnie z nadpopradzkiej miejscowości.

– Jego dziadek i tata pochodzą z Rytra i to jest sportowa rodzina, w której wszyscy uprawiali sport. Ja też miałem przyjemność chodzi z jego ciotką Edytą do szkoły. Bardzo cieszę się z sukcesu Kacpra, bo stąd pewnie ten jego bakcyl pochodzi. My sobie oczywiście nie przypisujemy tego sukcesu, natomiast bardzo się cieszymy, że tu się ten sport w jego rodzinie zaczął i poszedł dalej

– mówi wójt gminy Rytro Jan Kotarba.

Dwie skocznie narciarskie w Rytrze, mniejsza i większa, na których skakali przodkowie Kacpra, położone były nad drogą w kierunku Roztoki Ryterskiej. Obecnie można jeszcze zobaczyć ślady po nich.

Exit mobile version