Wypadek na sankostradzie i urazy na nartach. Krynicki GOPR ocenia mijający tydzień małopolskich ferii

fot. PKL Jaworzyna Krynicka (zdj. ilustracyjne)

Wypadek na sankostradzie w Złockiem i średnio 10 interwencji dziennie na stokach narciarskich. Grupa Krynicka GOPR podsumowuje pierwsze dni małopolskich ferii, a zbliża się ich półmetek.

Jak podają ratownicy, jednym z poważniejszych zdarzeń było to na popularnej sankostradzie na stokach Kotylniczego Wierchu, gdzie dziewczynka wypadła z sanek, doznając obrażeń i trafiła do szpitala. Urazu nogi doznał też turysta spacerujący w rejonie Góry Parkowej.

Goprowcy oceniają, że jak na wzmożony ruch turystyczny, czas ferii i tak upływa w miarę spokojnie i warto pomyśleć o zimowej aktywności.

– Warunki w górach są doskonałe. Śniegu nie ma aż tak, żeby nie można było chodzić, czy żeby nie można było uprawiać narciarstwa skiturowego, czy biegowego, no ale wiadomo, że każdy życzyłby sobie troszkę więcej tego śniegu. Ale jest, ile jest. Jeśli chodzi o wypadki na wyciągach, to przede wszystkim chodzi o urazy stanów kolanowych. Zdarzają się jakieś cięższe urazy głowy, ale to raczej sporadycznie

– mówił ratownik Grupy Krynickiej GOPR Stanisław Moszczak.

Wybierając każdą aktywność zimową w górach trzeba zadbać o bezpieczeństwo. Narciarze i snowboardziści bez względu na poziom swoich umiejętności powinni mieć na głowie kask.

Turyści piesi powinni dobrze zaplanować trasę i przygotować do niej swój ekwipunek. W plecaku nie może zabraknąć termosu z ciepłym napojem, energetycznych przekąsek, latarki, mapy i ciepłego ubrania na zmianę.

Nieodzowna powinna być zainstalowana w telefonie aplikacja Ratunek. Warto też pamiętać i zapisać numery alarmowe w górach, czyli 985 lub 601 100 300. W sytuacjach kryzysowych zawsze można też zadzwonić na numer alarmowy 112.

Exit mobile version