Rywalizując w sportowym duchu, wspominali Romana Stramkę i Zbigniewa Kmiecia. To była już 71. Zimowa Spartakiada Dziecięca w Ptaszkowej [ZDJĘCIA]

Zobacz galerię zdjęć:

memorial-Ptaszkowa40

Zdjęcie 1 z 83

To była prawdziwa sportowa uczta dla dzieci i młodzieży, ale też dla każdego, kto chciał spróbować narciarskich biegów. W Centrum Sportów Zimowych w Ptaszkowej odbyła się już 71. Zimowa Spartakiada Dziecięca – Memoriał im. Romana Stramki i Zbigniewa Kmiecia. 

Przyjechali nie tylko zawodnicy z klubów sportowych, ale też niezrzeszeni miłośnicy nart. – Taka jest idea spartakiady – mówił prezes Parafialnego Klubu Sportowego „Jaworze”, Grzegorz Wysowski. 

– Mamy kluby z powiatu gorlickie, limanowskiego, myślenickiego, także mamy kilka klubów, które pojawiły się, aby ich zawodnicy mogli wystartować. Na liście mamy ponad 150 zawodników w 5. oddzielnych kategoriach wiekowych, zarówno dla chłopców, jak i dla dziewczynek. Mamy też kategorie open dla kobiet i dla mężczyzn. 

Największe emocje, ale też pozytywny oddźwięk budziła oczywiście rywalizacja dzieci. Te podeszły do zawodów profesjonalnie, ale też z potrzebnym dystansem.

– Mam 12 lat i jestem z Woli Dębińskiej. Jechałam na 100 metrów. 

– Trochę jest ślisko i narty się nie kleją do podłoża. Nazywam się Arkadiusz Kumor i jestem w kategorii wiekowej 2012 rok. Nie przejmuję się za bardzo, bo głównie liczy się dobra zabawa.

– Jestem Martyna. Nieważne, kto jest ostatni, kto pierwszy. Liczy się dobra zabawa. 

Rodzice i opiekunowie mocno kibicowali pociechom, a w przerwach ogrzewali się w budynku Centrum Sportów Zimowych. 

– Tutaj jest bardzo fajnie i rodzinnie. Jest wspaniała atmosfera i mimo, że na zewnatrz zimo, to tak naprawdę jest gorąco.

– Fajnie jest i super. Jest mróz, ale tak to elegancko.

– Atmosfera? Jak by było troszeczkę cieplej, to dla wszystkich byłoby lepiej. 

Rywalizacji przyglądali się co roku członkowie rodzin legendarnych sądeckich sportowców, którzy pośmiertnie patronują imprezie. Z piękne i mroźnej ziomy cieszyła się żona Romana Stramki, Maria Stramka-Ryba.

– Jest to przeżycie naprawdę bardzo duże i emocjonalne. Cieszy to, że jest dużo dzieci i młodzieży, że rodzice je przywożą na zawody, że coś tam o Romanie i Zbyszku się coś dowiedzą. Aura nam dopisała na tę inicjatywę, bo są piękne ośnieżona drzewa, więc serce rośnie. Jest mroźno, ale zima taka ma być. 

Radości ze sportowego spotkania na cześć swojego ojca, Zbigniewa Kmiecia, nie krył też Jakub Kmieć. Na codzień mieszkający w Krakowie, robi dużo, aby idee swojego taty przenosić dalej. 

– Wróciłem, żeby też do dobrze rozpropagować i w tym uczestniczyć. Jestem mega dumny i wszystkim to pokazuje, również w Krakowie. Opowiadam o ojcu, jak i o narciarstwie, ale nie tylko, bo jak może Państwo wiecie, mój ojciec zajmował się też pływaniem. Stąd też co roku nad Jeziorem Rożnowskim odbywają się tam poświęcone mu memoriały pływackie. 

Roman Stramka, narciarz biegowy, trener i instruktor narciarstwa był też jednym z sądeckich kurierów podczas II wojny światowej. Był wielokrotnie aresztowany, a w powojennej Polsce był stale pod nadzorem Urzędu Bezpieczeństwa. Wybitny patriota i sportowiec zginął tragicznie 1 września 1965 roku w Biegonicach, potrącony przez ciężarówkę. 

Zbigniew Kmieć był partyzantem. Po wojnie zaangażował się w sport, promując biegi, skoki narciarskie oraz pływanie. Był nauczycielem i pedagogiem, zaangażowanym w krzewienie sportu. Powołał też lokalną grupę WOPR na Sądecczyźnie. Zginął tragicznie na Jeziorze Rożnowskim w lipcu 1991 roku. 

Radio RDN Nowy Sącz było patronem medialnym 71. Zimowej Spartakiady Dziecięcej – Memoriału im. Romana Stramki i Zbigniewa Kmiecia. 

Exit mobile version