Ks. Jan Bartoszek: Szacunek do świętości jest warunkiem przetrwania narodu

fot. Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej

Zobacz zdjęcia:

IMG20260122175631

Zdjęcie 1 z 20

fot. Akcja Katolicka Diecezji Tarnowskiej

– Jeśli w Kielnie krzyż ląduje w koszu, a w Limanowej Matka Boża zostaje 'skreślona’ ze sztandaru, to musimy zapytać: co stało się z naszym szacunkiem do dziedzictwa – mówił podczas Mszy św. w intencji Ojczyzny ks. dr hab. Jan Bartoszek. Została ona odprawiona w kościele św. Maksymiliana w Tarnowie w 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.

Jak mówił w homilii asystent kościelny Akcji Katolickiej oraz diecezjalny duszpasterz parlamentarzystów i samorządowców, jeśli pozwolimy, by sacrum lądowało w koszu lub poza sztandarem, sami staniemy się narodem bez duszy. Ks. Jan Bartoszek wskazywał, że szacunek do świętości jest warunkiem przetrwania narodu.

-Pomyślmy o tym, co wydarzyło się niedawno w podgdańskim Kielnie. Tam krzyż – znak naszego zbawienia, znak, za który nasi przodkowie szli na szubienice i na Sybir – został potraktowany jak bezwartościowy odpad, wrzucony do kosza na śmieci. To wydarzenie jest krzykiem o nasze sumienia! Jeśli w wolnej Polsce krzyż może wylądować w śmietniku, to musimy zapytać: co stało się z naszym szacunkiem do świętości?

Asystent kościelny Akcji Katolickiej podawał także lokalne przykłady procesu usuwania Boga z naszej przestrzeni.

– Spójrzmy na Limanową – miasto od wieków związane z cudowną Pietą, z Matką Bożą Bolesną. To tam, nie tak dawno, zapadła decyzja radnych miejskich, by z nowego sztandaru miasta usunąć wizerunek Matki Bożej Limanowskiej, który do tej pory był umieszczony na starym sztandarze. Powiedziano, że nie ma już miejsca dla Maryi na oficjalnym symbolu. Zasłaniając się przepisami heraldyki, próbuje się przekonać lokalną społeczność, że Maryja nagle przestała pasować do wizerunku miasta, które od wieków Ją kocha.

Z inicjatywy Akcji Katolickiej Diecezji Tarnowskiej od dwóch lat Msze św. w intencji Ojczyzny są odprawiane w kościele św. Maksymiliana w Tarnowie. Uczestniczą w nich działacze katoliccy z całej diecezji, mieszkańcy Tarnowa i okolic.

Exit mobile version