Zobacz zdjęcia z pożaru:
Dom uszkodzony w trakcie środowego (14.01) pożaru w Krynicy-Zdroju nie nadaje się do zamieszkania. Jak już informowaliśmy, w ogniu stanęło poddasze budynku mieszkalnym przy ul. Zamkowej.
– Przez kilka godzin pożar gasiło w sumie 14 zastępów strażackich – informuje Mateusz Górski, rzecznik sądeckich strażaków.
– Finalnie spaleniu uległa więźba dachowa w raz z poddaszem. Niestety w wyniku tego pożaru budynek na chwilę obecną nie nadaje się do dalszego użytkowania. Akcja była trudna, w trudnym terenie ze względu na jego ukształtowanie. Także ujemne temperatury, trudności z dojazdem – to wszystko sprawiło, że ta akcja miała trochę trudniejszy charakter
Wszyscy domownicy opuścili budynek jeszcze przed przybyciem służb na miejsce. Rodzina straciła jednak dach nad głową. Jak udało nam się dowiedzieć, na razie znaleźli schronienie u swoich bliskich.
Samorząd zaoferował też pomoc socjalną – powiedział nam burmistrz Krynicy-Zdroju, Piotr Ryba.
– Proponowaliśmy też, jeśli chodzi o agregat prądotwórczy, natomiast finalnie nie skorzystano z niego. Proponowaliśmy, żeby udać się do Ośrodka Pomocy Społecznej, żeby można było zakupić jakieś najbardziej potrzebne rzeczy. Jesteśmy w stałym kontakcie z rodziną. Jeśli cokolwiek będzie potrzebne to będziemy się starali pomóc.
Służby wstępnie wykluczyły, aby do powstania pożaru ktoś się przyczynił. Powody i okoliczności są więc teraz wyjaśniane przez biegłych policji.
Już wiadomo, że przywrócenie domu do pierwotnej funkcjonalności na pewno będzie czasochłonne. Ogień zniszczył jedną kondygnację, ale woda używana do gaszenia pożaru zalała też pozostałe części domu. Dokładne straty będą jeszcze szacowane.
Akcja gaśnicza w Krynicy-Zdroju. Dom stanął w płomieniach [ZDJĘCIA]
