Intensywne opady śniegu, mróz i wiatr. Zima w regionie uderzyła z pełną mocą.
Na drogach są bardzo trudne warunki do jazdy. Mimo, że drogowcy pracują w terenie niemal całą dobę, to wciąż są miejsca, gdzie na razie da się przejechać tylko jednym pasem – przyznaje zastępca dyrektora ds. Technicznych Powiatowego Zarządu Dróg w Tarnowie, Maciej Skrabacz.
– Obecnie wszystkie drogi są przejezdne, akcja prowadzona jest właściwie całodobowo. Mamy duże problemy z wiejącym wiatrem, który odkłada znaczne depozyty śniegu na drogi, w niektórych miejscach mamy przejezdny tylko jeden pas, będziemy starać się teraz te miejsca udrażniać tak, żeby oba pasy były przejezdne. Szczególnie duże problemy są na północnej części powiatu w gminie Żabno, w gminie Wietrzychowice, w gminie Lisia Góra, ale też w tych górskich częściach powiatu, m.in. Kołkówka (gm. Rzepiennik Strzyżewski przyp. Red.) czy Lubcza (gm. Ryglice), tam też są problemy z dużymi depozytami śniegu, które są odkładane przez intensywnie wiejący wiatr.
W powiecie tarnowskim działa teraz około trzydziestu pługopiaskarek. Tam, gdzie wiatr nawiewa śnieg na drogę, dodatkowo odśnieżają ciągniki z pługami.
Nieczynne są też przeprawy promowe.
– Przy mrozach na Dunajcu pojawia się kra w postaci śryżu, czyli takiej płynącej kry, która osadza się na pływakach promu i powoduje unieruchomienie promu na środku rzeki, przez co prom traci sterowność i nie może przepłynąć na drugą stronę –
– dodaje Maciej Skrabacz.
Dlatego przeprawy promowe na Dunajcu w powiecie tarnowskim są nieczynne aż do odwołania.














