W tuchowskim sanktuarium zostaną puste ramy. Obraz Matki Bożej przez kilka miesięcy będzie w renowacji.
W środę 7 stycznia, od godziny 8.30 do 17.00 ojcowie redemptoryści zapraszają na całodzienne czuwanie przy obrazie Matki Bożej. O godz. 18.00 będzie nowenna i Msza św. pod przewodnictwem biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża.
Od rana w sanktuarium będą już puste ramy, a obraz znajdzie się w feretronie.
Następnego dnia rano obraz pojedzie do Krakowa. Zostanie poddany konserwacji na Akademii Sztuk Pięknych.
– Matka Tuchowska, Królowa Diecezji Tarnowskiej – ten obraz to bezcenny skarb naszego sanktuarium. Są pewne uszczerbki w pigmentach w malowidle, przede wszystkim obraz jest pociemniały, dlatego na pierwszym miejscu będzie on odczyszczony, nabierze nowego blasku. Matka Boża nie zmieni swojego oblicza, ewentualnie rozjaśnieje troszkę. Natomiast bardziej poddane będzie renowacji to, czego nie widzimy na co dzień, co zakryte jest suknią, mianowicie szaty Matki Bożej, dłonie, bo tam jest najwięcej uszczerbków, zdarzają się odpryski farby. To wszystko będzie uzupełniane
– mówi o. Grzegorz Gut proboszcz i kustosz Sanktuarium Matki Bożej Tuchowskiej.
Graniczny termin zakończenia prac to połowa czerwca 2026 roku.
Dotychczasowe badania odbyły się na Wydziale Konserwacji i Restauracji Dzieł Sztuki w zakładzie fizyki i chemii konserwatorskiej Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Uzyskany protokół końcowy liczy 74 strony i zawiera szczegółowe opisy dotyczące stanu drewna, stosowanych pigmentów, jak również zmian w wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem, który przez wieki ulegał niewielkim zmianom zwłaszcza w sferze ubioru. Ogólnie stan drewna lipowego, na którym namalowany jest obraz uznany jest jako dobrze zachowany, a przypuszczalny czas powstania szacuje się na pierwszą połowę XVI w.
Mając na uwadze renowację, która odbyła się w 1928 roku, gdzie na powrót Matki Bożej wykonano złoconą suknię wotywną znajdującą się na obrazie do dziś, parafia podjęła podobną inicjatywę przy okazji zbliżającej się renowacji.
Nową suknię przygotują siostry bernardynki klauzurowe z Krakowa. W jej powstaniu pomoże biżuteria ofiarowana przez parafian.














