Listopadowa zima w Beskidzie Sądeckim. Turyści na szlakach, narciarze na stokach

PKL Jaworzyna Krynicka Bacowka pod Beresnikiem

fot. PKL Jaworzyna Krynicka / Bacówka pod Bereśnikiem

Ostatni weekend listopada (29.11-30.11) minie w górach regionu wybitnie zimowo. W Beskidzie Sądeckim nie tylko działają już niektóre wyciągi, ale pojawili się już pierwsi skiturowcy. Spragnieni zimy turyści piesi mają do wyboru bogatą sieć szlaków i bazę noclegową. Wszyscy pamiętać muszą jednak o bezpieczeństwie, bo warunki w górach są trudne. 

Zima, która tydzień temu z impetem zawitała w Beskid Sądecki, nadal mocno trzyma. Ratownicy GOPR nie zniechęcają przed wyjściem na szlaki, czy narty, ale apelują, aby każdą aktywność dobrze zaplanować i pamiętać o swoim bezpieczeństwie.

Warunki są trudne – mówi o rejonie najwyższych szczytów ratownik Rafał Szołtysik z sekcji Szczawnica Grupy Podhalańskiej GOPR.

– Pokrywa śnieżna wynosi około 50 cm, śnieg jest ciężki i zleżały. Na pewno przydadzą się raczki i dodatkowa para ubrań, bo trzeba ubrać się na cebulkę. Trzeba mieć też latarkę, powerbank i najważniejsza to zainstalowana aplikacja Ratunek. W razie jakiegoś problemu to można do nas dzwonić i my mamy tę lokalizację od razu.

Warunki w paśmie Radziejowej potwierdza gospodarz schroniska PTTK na Przehybie Marek Sztafa.

– Na szczycie jest do 50 cm zmrożonego śniegu. Szlaki są przetarte i już narciarze na skiturach się pokazali i jeżdżą. W tygodniu nie ma nikogo, to ten ruch właśnie się zwiększa koło weekendu. Miejsce noclegowe jeszcze są, także serdecznie zapraszamy.

Przypominamy, że PTTK posiada w Beskidzie Sądeckim posiada też inne obiekty. To schroniska na Hali Łabowskiej i Jaworzynie Krynickiej oraz bacówki: nad Wierchomlą, i pod Bereśnikiem. Są też chaty i bacówki prowadzone przez prywatnych właścicieli. Przed wycieczką dobrze jest zadzwonić bezpośrednio w wybrane miejsce i zasięgnąć u gospodarzy aktualnych informacji o warunkach.

Obok wędrowców i skiturowców z zimowych uroków Beskidu Sądeckiego od ubiegłego weekendu korzystają już pierwsi narciarze na przygotowanych stokach. W ten weekend czynne będą obie stacje w Tyliczu. W Krynicy-Zdroju działają już wyciągi na stacji Słotwiny Arena, a w sobotę rano ruszyły trasy na legendarnej Jaworzynie Krynickiej. To oznacza, że będą już działać 4 z 6 ośrodków narciarskich w gminie Krynica-Zdrój.

To bardzo dobra okazja, aby na początku sezonu potrenować zjazdy – komentuje kierownik Krynickiej Organizacji Turystycznej, Daniel Lisak.

– Oczywiście nie może się tego czasu porównywać z okresem świąt Bożego Narodzenia, sylwestrowym czy czasem ferii zimowych, ale patrząc na dużą przepustowość przez to, że nie ma kolejek, jest to kapitalny czas, żeby przyjechać na rozruch do Krynicy-Zdroju i do Tylicza. Można skorzystać z tej pięknej zimowej aury, która w tym roku wcześniej do nas zawitała.

Nie zapominajmy, że tak, jak na górskich szlakach, tak i na nartostradach obowiązuje nas myślenie i odpowiedzialność za siebie i innych, chociażby poprzez przypomnienie sobie zasad kodeksu narciarza i snowboardzisty.

Przypominamy też numery alarmowe w górach – 601 100 300 lub 985.

Exit mobile version