Zobacz galerię:

Każdy, kto przyszedł na radosne spotkanie, mógł znaleźć coś dla siebie. Jak mówił gospodarz festynu, proboszcz parafii św. Małgorzaty ks. dr Jerzy Jurkiewicz, było ono przygotowane zarówno dla tych najmłodszych, jak i tych najstarszych.
– Najmłodsi mają różne gry i zabawy, jak dmuchańce, czy malowanie twarzy, ale są też lody. Starsi mogą zobaczyć pokazy pracy policji, straży pożarnej i ratowników medycznych. Można też bardzo smacznie zjeść i coś wygrać, bo mamy różne loterie. Jest też coś dla ducha, bo prezentują się różne zespołu. Mieliśmy uczniów szkoły muzyczne, scholki i też trochę folkloru.
Pomimo tego, że co jakiś czas nad Nowym Sączem przechodził deszcz, atmosferę zapewniał niezawodny konferansjer, czyli Tomasz Gad z radia RDN Nowy Sącz.
– Pomimo, jak widać i czuć, niesprzyjających warunków pogodowych, to myślę, że bawimy się bardzo dobrze. Każdy kto chce i jest odporny na to, co pada z nieba, może przyjść włączyć się w tą piękną akcję.
Jakie były nastroje obecnych?
– Fajnie jest, bardzo mi się podoba i mimo tego deszczu i tak radość jest duża. Przyszedłem z wnukiem, bo a jakże, jak festyn, to festyn. Bawimy się fajnie i bawilibyśmy się jeszcze lepiej, gdyby nie to co z góry, ale liczymy, że to zaraz wszystko ucichnie i wszystko wróci w kierunku zabaw. Bardzo ciekawe fanty. Każdy los wygrywa. Są kolorowe kubki, są maskotki i wiele wartościowych książek. Bardzo mi się podoba.
Co najważniejsze, cały dochód z festynu jak zawsze przeznaczony był dla najbardziej potrzebujących. Jak powiedział ks. Jerzy Jurkiewicz, głodni to nie tylko osoby, pragnące coś zjeść, ale też zwyczajni ubożsi, którzy nie radzą sobie w różnych sferach. Działania parafii w sferze pomocy dla nich to oczywiście działająca w tygodniu kuchnia Caritas, czy organizowane przed świętami paczki dla rodzin potrzebujących i wydawane dwa razy z miesiącu artykuły spożywcze. Są też jednak działania powszechnie mniej znane.
– Prowadzimy również taką pomoc, że mamy umówioną pewną aptekę w Nowym Sączu, do której chodzą osoby z niskimi dochodami, a potrzebujące leków. Apteka wydaje im konkretne leki, informując nas o kosztach i parafia na koniec miesiąca te leki opłaca.
Warto wspomnieć, że nie małe emocje wzbudzał wśród obecnych mecz księży ze strażakami o puchar księdza proboszcza, w którym po zaciętej walce duchowni ulegli druhom 2:3. Gwiazdą wieczoru na parafialnym festynie był zespół Bayer Full, którzy rozgrzał publiczność znanymi, skocznymi kawałkami. Wszystko w jednym szczytnym celu, aby „dzielić chleb z głodnymi”.