Ekstremalne Drogi Krzyżowe zazwyczaj organizowane są w piątek przed Niedzielą Palmową. W tym roku jest to noc z 11 na 12 kwietnia. Także tym razem tak będzie, bo na przygotowaną przez organizatorów trasę będzie można wyjść w kilkunastu miejscach w regionie (więcej o tym piszemy poniżej). W niektórych miejscach EDK organizowana jest jednak wcześniej. Takim wyjątkiem jest m.in. kościół kolejowy w Nowym Sączu, z którego wyznaczono aż siedem różnych tras EDK.
– Pokonałyśmy 34 kilometry. Nie było łatwo, ale udało się. Jest to moje trzecie podejście do takiej drogi, także jestem szczęśliwa, że się udało. Jak się pokonało taką drogę, to pokona się nie jedną trudność i przeciwności, które są w życiu
– mówiły naszej reporterce Anna i Dorota, które szły trasą św. Stanisława Kostki przez około 12 godzin.
Trasy z kościoła kolejowego liczyły od 31 do 63 kilometrów. Czasami była to wędrówka przez lasy, czasem po asfalcie. Oficjalnie zgłosiło się ponad 150 osób, ale wiadomo, że niektórzy wyruszyli też bez zapisów.
Jak opowiada nam Krzysztof, lider rejonowy EDK w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Sączu, motywacje to wyjścia są różne. Czasami chodzi o to, żeby się sprawdzić i pokonać słabości, ale też, żeby nieść trudne intencje.
– Na pewno chęć zmienienia czegoś w swoim życiu, za coś podziękować, za coś przeprosić, wziąć na ten krzyż, który tu położyłem intencje rodziny, przyjaciół, tych którzy nie mogą iść i przejść tę trasę z Bogiem. Na początku szedłem z synem, Jasiek jestem z ciebie dumny, ale później już zostałem sam. Mimo trudu, nocy jest intencja i idzie się super.
Uczestników EDK można poznać przede wszystkim po kamizelkach odblaskowych, ale też krzyżach, na ogół drewnianych, które niosą przez całą drogę. Pani Grażyna, która pierwszy raz decydowała się na takie przeżywanie Drogi Krzyżowej opowiadała jak szło się jej zieloną trasą.
– Każdy trud jest wart tego przeżycia. Jest ono jedyne w swoim rodzaju. Były trzy dość mocne podejścia. Były z różnicowane tereny. Trzeba było być gotowym na wszystko, ale było to tego warte.
W piątek (4.04) na trasę ruszyli też wierni w Bieczu i Szczawnicy.
Dodajmy, że osoby, które jeszcze zastanawiają się nad ekstremalną wędrówką, mają szansę uczestniczyć w niej już 11 kwietnia. W Nowym Sączu można wyruszyć z parafii Matki Bożej Niepokalanej, parafii św. Kazimierza i św. Jana Chrzciciela. W Starym Sączu EDK organizuję parafia Miłosierdzia Bożego, a w powiecie nowosądeckim parafie z Królowej Górnej, Boguszy, Grybowa, Rytra, Muszyny, Powroźnika, Krynicy-Zdroju, Łączka i Woli Piskuliny.
W regionie limanowskim można wyruszyć z Limanowej, Mordarki, Dobrej, Mszany Dolnej czy Kasinki Małej. Ekstremalną Drogę Krzyżową organizuję też parafia w Gorlicach.
Wszystkie trasy można znaleźć w aplikacji EDK, którą przed wyjściem w drogę warto zainstalować w swoim telefonie. Oprócz przebiegu wędrówki znajdują się tam też rozważania poszczególnych stacji. Każdy szlak oznaczony jest zazwyczaj odrębnym kolorem, ale też ma swojego patrona z grona świętych i błogosławionych.