Trzeci solowy album Artura Rojka ukazuje się po 6 latach od premiery ostatniej płyty „Kundel”.
„Chciałbym urodzić się żeby latałem” to – jak mówi sam Artur – płyta, która jest dla niego jak album rodzinny ze zdjęciami. Artysta odbija się w piosenkach od osobistych historii, by poruszać bardziej uniwersalne tematy. Relacje z dziećmi, żoną, ze sobą samym i ze światem wokół, z perspektywy różnych etapów życia”.
Tytuł płyty pochodzi od zdania wypowiedzianego przed laty przez młodszego syna Artura Rojka. Artysta zapamiętał je, zapisał, a później wytatuował na swoim ciele.
„To zdanie jest z pozoru nieporadne, wypowiedziane przez kilkuletnie dziecko, ale mieści w sobie jedne z najważniejszych życiowych potrzeb, jak przekraczanie własnych słabości czy nieograniczona wolność” – tłumaczy Rojek.
Na płycie znajdziecie m.in. takie single jak „Gruby, mały”, „W objęciach” czy „Yeti” nagrany w duecie z Dawidem Podsiadło.
Limitowana edycja albumu wyróżnia się oprawą graficzną oraz zawiera dwa bonusowe utwory.
źródło: arturrojek.pl
