Po wakacjach uczniowie nie mogą wrócić do podstawówki w Pawęzowie. Nowy rok szkolny rozpoczną w sąsiednich miejscowościach.
Okazało się, że rozbudowa szkoły jest bardziej skomplikowana niż pierwotnie zakładano.
Jak tłumaczył w audycji Słowo za Słowo wójt Arkadiusz Mikuła, wcześniejszy plan zakładał poszerzenie fundamentów zewnętrznych, natomiast po rozpoczęciu robót okazało się, że trzeba wykonać też fundamenty wewnątrz budynku.
-Wydarzyły się dwie rzeczy: po pierwsze – roboty odkrywkowe wewnątrz szkoły. Okazało się, że również fundamenty wewnętrzne muszą zostać poszerzone w całym budynku, nie tylko zewnętrzne, jak pierwotnie wskazywała dokumentacja. Wobec tego, trzeba rozbić, rozkuć wszystkie posadzki, wylewki wewnątrz szkoły, w tej starej części. To jest główny powód. Dochodziły również głosy ze strony rodziców, że, mimo wszystko, nauka w budynku, w którym za ścianą jest poważny remont, może być dyskomfortem dla uczniów, może być hałas.
Rodzice uczniów dowiedzieli się o zamknięciu szkoły na początku sierpnia. Wójt Mikuła przekazał, że w nadchodzącym roku szkolnym, na sali gimnastycznej w Pawęzowie do dyspozycji dzieci będzie świetlica, a uczniowie będą mieli zapewniony bezpłatny transport na zajęcia w innych placówkach.
-Klasy I-III będą uczyć się w szkole w Łukowej, klasy IV-VIII w szkole w Lisiej Górze. Zapewniliśmy dla uczniów dowóz i odwóz z powrotem do szkoły w Pawęzowie. Na sali gimnastycznej w Pawęzowie będą zajęcia świetlicowe pod opieką, ponieważ bezpieczeństwo dzieci jest dla nas najważniejsze. Zrobiliśmy zebranie z rodzicami, była dyskusja, rodzice zrozumieli sytuację. Wszyscy wiedzą, że trzeba w jakiś sposób ten rok przetrwać, żeby była piękna, nowoczesna szkoła, na miarę XXI wieku.
Z zapowiedzi wójta wynika, że zajęcia w innych placówkach oraz dowożenie dzieci na zajęcia ma potrwać przez cały nadchodzący rok szkolny. Na wakacje 2027 roku zaplanowano zakończenie prac remontowych szkoły w Pawęzowie.
