Felek, Stefuś, Charlie i Nel to czworonogi z Tarnowskiego Azylu, które znalazły już nowe domy, śpią na ciepłych posłaniach, są głaskane i przytulane. Kilkadziesiąt innych piesków wciąż jednak czeka na ludzi, którzy przyjmą ich pod swój dach.
Choć schronisko jest aktualnie bliskie przepełnienia, kierownik Tarnowskiego Azylu dla Zwierząt, Agnieszka Archacka zauważa, że wiele osób w coraz bardziej świadomy sposób zastanawia się nad przygarnięciem zwierzaka.
-Są telefony z zapytaniami, przychodzą ludzie, mają pomoc naszej behawiorystki, która udziela informacji odnośnie piesków itd. Jest zainteresowanie, to mnie bardzo cieszy, cały czas też są odwiedzający azyl i to jest też bardzo pozytywne. Można przyjść, pójść z pieskiem na spacer, można też odwiedzić kotki z pracownikiem, wejść do środka, pooglądać sobie jak te kotki funkcjonują.
Od początku roku nowy dom udało się znaleźć ponad 80 pieskom i ponad 40 kotkom.
Tarnowski Azyl jest otwarty dla odwiedzających od wtorku do soboty.














