150 lat temu do Nowego Sącza wjechał pierwszy pociąg. Mija półtora wieku od uruchomienia linii kolejowej z Tarnowa do Leluchowa.
Czas od epoki parowozów przez elektryfikację po nowoczesne składy z internetem i klimatyzacją to również historia miasta i regionu. Zapytaliśmy mieszkańców czy Sądecczyzna nadal koleją stoi i czy podróż pociągiem się opłaca.
– Myślę, że to bardzo dobry sposób na podróżowanie, zdecydowanie lepszy niż samochodem. Jest bardziej ekologicznie i ekonomicznie, biorąc pod uwagę aktualne ceny paliwa.
– W wakacji, czy ferie są czasem pociągi za złotówkę i to rzeczywiście sprawia, że jest to przystępne.
– Córka jeździe do Krakowa i jest zadowolona. Budują też tą nową linię i Newag też się rozwija. Ja jestem byłym pracownikiem Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego, które powstały po to, żeby obsługiwać kolej. Rano przyjeżdżały pociągi z pracownikami od Muszyny, Grybowa i Marcinkowic, a w najlepszym czasie pracowało tam 5 tys. ludzi. Nawet te 1,5 tys. ludzi teraz zatrudnionych to też jest coś.
A we wtorek (18.08) to główny dzień obchodów Roku Sądeckich Kolejarzy. O godz. 18.00 w kościele kolejowym odprawiona zostanie z tej okazji Msza Święta, a o godzinie 19:30 przed dworcem kolejowym odbędzie się koncert plenerowy Tomasz Wolak Rock Band pt. „Na wszystkich dworcach świata”. Wstęp jest wolny.
Gościem specjalnym wydarzenia będzie legenda polskiej muzyki, Andrzej Zieliński z zespołu Skaldowie.
150-lecie linii kolejowej Tarnów – Leluchów. PKP PLK zaprasza na jubileuszowe atrakcje
