Zachwaszczony chodnik nie utrudnia już przejścia spacerującym w Woli Rzędzińskiej. Interwencja RDN

Po lewej - chodnik i pobocze przed wycinką/fot. słuchaczka - po prawej teren po usunięciu chwastów/fot. Katarzyna Tadel

Zarośnięty, zaniedbany, utrudniający przejście chodnik w gminie Tarnów oburzył naszą słuchaczkę, która zwróciła się do Radia RDN Małopolska z prośbą o interwencję.

Zwracała uwagę na wyrastającą trawę i chwasty pomiędzy kostkami na chodniku w Woli Rzędzińskiej. Dotyczy to terenu przy przejeździe kolejowym na granicy gminy Tarnów i miasta Tarnowa.

Do sprawy w porannym programie Słowo za Słowo odniósł się wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł. Samorządowiec przyznał, że problem zna i tłumaczy, że to miejsce nie leży w gestii gminy, bo wskazany teren jest własnością Skarbu Państwa w zarządzaniu PKP.

– Byłem, widziałem, to nie jest trawa jak łąka, tylko tam są chwasty prawie po kolana, albo po pas. Nie chodzi o to, że nie ma przejścia przez chodnik, bo ten chodnik jest, tylko nie wygląda to estetycznie. Nie można zrobić tego chemicznie, bo to jest zabronione, więc trzeba to zrobić fizycznie, czyli wykosić lub wyplewić.

Wójt dodaje, że były pisane pisma do zarządcy terenu, żeby uporał się z narastającą na chodnikach trawą, ale gmina nie dostała odpowiedzi.

Sołtys Woli Rzędzińskiej Katarzyna Tadel wraz z bratem w czynie społecznym postanowili wykosić trawę na poboczach i usunąć chwasty z chodnika w tym miejscu. Te prace trwają tu już od rana. Jutro (11.08) mają zostać usunięte także pozostałości po wyciętych chwastach.

Wójt Grzegorz Kozioł podkreśla jednocześnie, że jeśli chodnik znajduje się przy prywatnej posesji, to właśnie obowiązkiem zarządcy terenu lub mieszkańca jest zadbanie o chodnik latem, tak jak odśnieżenie go zimą.

– Chodników mamy dziesiątki kilometrów, a obowiązek utrzymania chodnika zgodnie z ustawą spoczywa na mieszkańcu, który w sąsiedztwie swojej posesji ma chodnik. Pilnuje tego Straż Gminna. Zgłoszeń do straży w tej sprawie jest około tysiąca rocznie, a mandatów straż wystawia ok. 15-20 maksymalnie.

Włodarz przyznał też, w gminie brakuje pracowników, którzy zajęliby się takimi pracami, jak porządkowanie chodników czy poboczy. Cały czas można aplikować, bo gmina ma tu wolny wakat.

Exit mobile version