W cztery dni pokonali 270 km. Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska dotarła na Jasną Górę. Na dwóch kółkach uczestnicy wyruszyli z dwunastu miejsc diecezji tarnowskiej – z Tarnowa, Nowego Sącza, Mielca, Brzeska, Bochni, Dębicy, Limanowej, Tuchowa, Szczucina, Ciężkowic, Dąbrowy Tarnowskiej i Grybowa.
Przed oblicze Czarnej Madonny przynieśli podziękowania, ale też swoje troski. Jak przyznają, to ogromne szczęście być tu, mimo kilku dni trudu.
– Niesamowita radość, że człowiek dał radę, że dojechał.
– To jest nie do opisania. Spełnienie, dopięcie, euforia, to są takie emocje, że trudno je opisać.
– Jest taka ulga, że daliśmy radę, że rower wytrzymał i nasze nogi też, spotykamy się z naszą Matką w Częstochowie, jest to przeżycie, bo Jasna Góra jest dla nas sercem naszej wiary i naszego wsparcia, jest naszym narodowym Sanktuarium.
Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę wyruszyła w czwartek, 16 lipca.
Łącznie było 1250 osób. Najwięcej osób zapisało się w Tarnowie – 240 os., w Nowym Sączu ponad 170 os., sporą grupę stanowią także pielgrzymi z Dąbrowy Tarnowskiej – 97 osób.
Najmłodszy uczestnik, Hubert z rejonu limanowskiego, miał prawie 4 lata, najstarszy, pan Józef rejonu sądeckiego miał 82 lata.
Rowerowa Pielgrzymka Tarnowska na Jasną Górę odbyła się po raz czwarty.
Na dwóch kółkach z intencjami w sercu – pielgrzymi na rowerach zmierzają na Jasną Górę
