Nie straszny im trud czy zmieniająca się pogoda – pielgrzymi z diecezji tarnowskiej zmierzają na dwóch kółkach do Częstochowy.
Po nocnym postoju w Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie i wspólnej modlitwie, ubrali kask i wyruszyli w dalszą trasę. Do Czarnej Madonny niosą podziękowania, ale też intencje.
– We mnie pojawiła się potrzeba już rok temu, ale ani ja nie byłam gotowa, ani rower. W tym roku zaplanowałam to znacznie wcześniej, ja się też przygotowywałam. Mam swoją intencję, niosę ją w sercu – mówi Aneta z Kupienina.
– Trzeba coś ofiarować Maryi, coś oddać od siebie, podziękować przede wszystkim. Rok temu jechałem z intencją dziękczynną, ogrom łask otrzymałem od Maryi i powiedziałem, że w przyszłym roku jadę z rodziną – mówi pielgrzym z Rzeszowa, który wraz z żoną i czteroletnią córką dołączył do Rowerowej Pielgrzymki Tarnowskiej z grupą mielecką.
– Mam swoje intencje, które wiozę. Wczoraj dziękowałem za kolejny rok mojego życia, a teraz niosę dalej tą moją główną intencję – dodaje pan Marek z Mielca.
– Modlimy się o pomyślne zdanie matury i poprowadzenie na dalszej drodze życia. W drugim i trzecim dniu są górki, jest ciężko, ale później jak się w tym czwartym dniu dojeżdża, to trzeba przyznać, że warto – przyznają młodzi pielgrzymi.
– Jedziemy całą rodziną, dwójka dzieci Hubert i Michał, mąż Wiktor, ja mam na imię Maria. Jedziemy już drugi raz, to dzieci nas namówiły i jedziemy do Matki Bożej – mówią pielgrzymi z Tylmanowej.
Pielgrzymi dotrą na Jasną Górę w niedzielę, 19 lipca ok. godz. 13.00.
Mszy Świętej na zakończenie pielgrzymki w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze, o godz. 14:00 będzie przewodniczył biskup Leszek Leszkiewicz.

