Kościół katolicki obchodzi w poniedziałek (13.07) wspomnienie dwóch pustelników Andrzeja Świerada i Benedykta. Wedle zapisków Jana Długosza Świerad przez wiele lat Świerad mieszkał w Tropiu, gdzie współcześnie jest kościół pod wezwaniem obu świętych.
Zarówno Andrzej Świerad jak i Benedykt żyli w ubóstwie i odosobnieniu, a codzienność wypełniali pracą i umartwieniami.
– Chociaż ich styl życia może się wydawać mało popularny, to także dziś mają coś do przekazania współczesnym ludziom – przekonuje ks. Andrzej Piórek, proboszcz parafii w Tropiu.
– Pokazują nam ten właściwy kierunek. Żyją na ziemi, pośród ludzi, więc nie tylko modlitwa i oderwanie się, ale i służba ludziom. Świerad głosi Ewangelię, uczy o Jezusie, który jest jedynym zbawicielem człowieka. Byli skierowani ku niebu, ale żyli na ziemi i to mocno po niej stąpając
– mówi kustosz sanktuarium w Tropiu.
Św. Andrzej Świerad uznawany jest za jednego z największych ascetów w historii Kościoła. Kult świętego rozwinął się na Węgrzech, Słowacji i w Polsce. Jest też pierwszym kanonizowanym Polakiem, którego wspominamy 13 lipca tak samo, jak św. Benedykta, który był uczniem Świerada.
Z regionem sądeckim związany jest też św. Just, który osiadł na jednym z tęgoborskich wzgórz.














