Smartfony nie powodują guzów mózgu, ale według ekspertów mogą przyczyniać się do zjawiska określanego jako 'zgnilizna mózgu”.
W Światowym Dniu Guza Mózgu (8 czerwca) neurochirurdzy apelują, by nie lekceważyć realnych zagrożeń dla naszego najważniejszego organu.
Dr hab. n. med Jacek Szczygielski, kierownik Kliniki Neurochirurgii przy szpitalu św. Łukasza w Tarnowie, w audycji Bez Skierowania mówił, że nie ma wiarygodnych badań naukowych, które potwierdzałyby związek między korzystaniem z telefonów komórkowych a rozwojem guzów mózgu.
Na antenie RDN ostrzegał jednak przed innym zagrożeniem. Specjalista zwracał uwagę, że choć smartfony nie powodują nowotworów, mogą negatywnie wpływać na funkcjonowanie naszego mózgu.
– Nie znam takich danych. Próbowałem robić rekonesans na własną rękę, natomiast nie znalazłem twardych danych, które by tego rodzaju zależność potwierdzały.
Natomiast pamiętajmy o tym, że używanie – szczególnie nadmierne – smartfona prowadzi do tej choroby, którą młodzież – pokolenie 'Z’ nazywa 'brain rot”, czyli 'zgnilizna mózgu”. Tutaj nie potrzeba wyhodować sobie patologicznej tkanki w głowie, żeby mózg przestał pracować tak jak powinien. Chodzi o nadmierne przeładowanie naszego mózgu informacjami. Z tego rodzaju nawałem, wodospadem danych jaka w tym momencie wypływa z małego ekranu smartfona nie mieliśmy do czynienia przez tysiące lat ewolucji. To trochę jak z fast foodem – nasz układ pokarmowy też nie został przez naturę przygotowany na spożywanie aż tak wysokokalorycznych posiłków. Smartfon to hamburger informacyjny dla mózgu.
W Polsce co roku wykrywa się kilka tysięcy przypadków guzów mózgu. Choć część z nich ma charakter łagodny, to glejaki – najtrudniejsze z nowotworów ośrodkowego układu nerwowego – wciąż stanowią jedno z największych wyzwań współczesnej medycyny.
O tym pisaliśmy TUTAJ
Eksperci przypominają, że Światowy Dzień Guza Mózgu ma przede wszystkim zwracać uwagę na znaczenie wczesnej diagnostyki.
Utrzymujące się bóle głowy – zwłaszcza po nocy, nudności, zaburzenia mowy czy widzenia, problemy z równowagą, drętwienie kończyn, zmiany zachowania lub osobowości, czy napady padaczkowe u osób, które wcześniej ich nie doświadczały, powinny skłonić do konsultacji z lekarzem.
Występowanie takich symptomów nie musi oznaczać nowotworu, jednak ich utrzymywanie się lub nasilanie powinno być pretekstem do wykonania odpowiednich badań diagnostycznych.
