Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) należy do najpoważniejszych chorób układu oddechowego, a jednocześnie wciąż jest zbyt rzadko rozpoznawana. W Polsce diagnozę ma około 1,3 mln osób, ale ekspertom nie ulega wątpliwości, że chorych jest znacznie więcej.
POChP rozwija się latami. Pierwsze objawy – przewlekły kaszel, odkrztuszanie wydzieliny czy duszność podczas wysiłku – są często bagatelizowane i tłumaczone wiekiem lub skutkami palenia papierosów. Tymczasem wczesne rozpoznanie daje szansę na spowolnienie postępu choroby i poprawę jakości życia.
Najważniejszym czynnikiem ryzyka pozostaje palenie tytoniu, choć znaczenie mają także zanieczyszczenie powietrza oraz narażenie na pyły i substancje chemiczne.
Kluczowym badaniem diagnostycznym jest spirometria, która pozwala ocenić funkcję płuc i wykryć chorobę jeszcze przed wystąpieniem poważnych powikłań.
Choć zmian w płucach nie można całkowicie odwrócić, nowoczesne leczenie pozwala ograniczyć objawy, zmniejszyć liczbę zaostrzeń i poprawić codzienne funkcjonowanie pacjentów. Niezwykle ważne są także rzucenie palenia, regularna aktywność fizyczna, rehabilitacja oddechowa oraz szczepienia chroniące przed infekcjami.
Eksperci podkreślają, że największym problemem pozostaje zbyt późna diagnostyka. Dlatego każdy przewlekły kaszel czy narastająca duszność powinny być sygnałem do wykonania spirometrii i konsultacji lekarskiej. W przypadku POChP czas ma kluczowe znaczenie.
Rozmowa z dr. hab. n. med. Piotrem Dąbrowieckim, alergologiem, specjalistą chorób wewnętrznych, przewodniczącym Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP, członkiem Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Alergologicznego.
Posłuchaj audycji:
