Msza Święta i biesiada po góralsku w Obidzy. „Tradycja z dziada, pradziada”

Zobacz zdjęcia:

majowka_obidza_05_20263

Zdjęcie 1 z 42

Lało jak z cebra, ale im to zupełnie nie przeszkadzało. W Obidzy odbyła się coroczna Majówka za Górą, organizowana przez Związek Podhalan. W programie była Msza Święta z oprawą góralską oraz biesiadowanie z kapelą.

Nie zabrakło też lokalnych przysmaków. Na wydarzenie przybyli nie tylko mieszkańcy Obidzy i gminy Łącko, ale również przedstawiciele 10 oddziałów Związku Podhalan, ale również goście z Mielca, którzy przyjechali tu wraz z ks. Piotrem Platą, wikariuszem w parafii pw. Trójcy Przenajświętszej.

– Ja jestem pierwszy raz, ale jestem zachwycona – i uczestnikami, i muzyką, i piękną liturgią i pięknym kazaniem, przesłaniem księdza, który tutaj się wypowiadał w trakcie kazania i potem w podziękowaniach. Dowiedzieliśmy się, jak dużo tutaj pocztów sztandarowych, jak dużo uczestników, mimo że nie było tego widać, ponieważ namiot skupił nas bardzo mocno.

– Przyjechaliśmy z naszym księdzem, który jest u nas wikarym, a pochodzi tutaj stąd

– mówili uczestnicy.

W Obidzy za Górą znajduje się krzyż, a staraniami Związku Podhalan powstał w tej okolicy plenerowy ołtarz, co daje możliwość odprawienia Mszy Świętej.

– Cieszymy się, że ludzie się do siebie garną i to jest taka tradycja z dziada, pradziada. Tę kaplicę, to wszystko my tu robili. Między innymi z Władkiem Wójcikiem, który był wcześniej prezesem naszego oddziału Związku Podhalan. Fundamenty, betony, to wszystko. Angażowali się też inni mieszkańcy lub ludzie pochodzący z Obidzy

– mówi Antoni Jasiński ze Związku Podhalan Oddział Obidza.

 

Mszy Świętej plenerowej przy ołtarzu polowym za Górą w Obidzy przewodniczył ks. Stanisław Kowalik, proboszcz z Ochotnicy Górnej oraz kapelan Związku Podhalan.

– Jak to mówił prezes oddziału Obidza, jak trzeba, to trzeba. Jak trzeba chwalić Matkę Boską umajoną, jak trzeba chwalić Pana Jezusa, to my jako górale są pierwsi i chcemy. Cieszę się, że 10 sztandarów było z oddziałów Związku Podhalan, byli górale pienińscy, podhalańscy, i łąccy, i kliszkowscy, od Myślenic byli, a więc to jest taka nasza wielka rodzina i myślę, że to jest też taka radość. W czasie kazania, mówiłem o naszym patronie tu zza miedzy, św. Stanisławie Papczyńskim, który nam zostawił takie piękne kroki, jak mamy kochać Maryję i ładnie się uczyć podchodzenia do życia, powstawania, radowania się, uwielbienia Boga, ale też takiej prostoty życia.

O oprawę muzyczną zadbała kapela Związku Podhalan Oddział Obidza, w której nie brakuje również młodych ludzi. Radio RDN Nowy Sącz patronowało wydarzeniu.

 

 

Exit mobile version