Gmina Łącko liczy straty w sadach po ostatnich przymrozkach. Samorząd uruchomił możliwość składania wniosków o rządowe odszkodowanie.
W niektórych plantacjach jabłoni straty sięgają nawet 100%, a to dopiero początek sezonu sadowniczego. Tymczasem poszkodowani rolnicy mogą już składać wnioski.
Jak powiedział wójt Jan Dziedzina w programie Słowo za Słowo w radiu RDN Nowy Sącz, gmina uruchomiła procedurę, bo otrzymała zielone światło ze strony urzędu wojewódzkiego.
– Skoro ta ścieżka jest możliwa i dostępna, to na miarę możliwości próbujemy wspomóc sadowników procedurą, którą postaramy się szybko i sprawnie w naszym łąckim wydaniu przeprocedować. Pozostaje mi wierzyć w to, że to nie będzie to tylko praca dla pracy, bo urzędy i instytucje są po to, żeby czynić stosowne procedury, przewidziane ścieżką prawną. Natomiast sadowników interesują pieniądze, bo mówimy o ludziach, którzy pozostaną bez środków do życia.
Sadownicy mają czas na złożenie wniosków do 11 maja w Urzędzie Gminy Łącko, gdzie czekają na nich specjalne formularze.
Drugim etapem otrzymania ewentualnych odszkodowań będzie wizytacja komisji, która na żywo oceni straty i wyda ostateczną decyzję, co do wypłat.
Rozmowa z Janem Dziedziną:














